Alkoholizm w branży IT: kiedy piwo staje się problemem po spożyciu
Branża IT ma wyjątkowy stosunek do alkoholu. Budowanie zespołu wiąże się z piwem, kulturą startupową z lodówką pełną craftów, pracą zdalną z brakiem kontroli społecznej, a wysokie pensje pozwalają na zakup whisky za 200 zł zamiast najtańszej wódki. Do tego dochodzi stres, który nie kończy się o 17:00, ponieważ produkcja nie śpi, a Slack brzęczy powiadomieniami przez całą noc. W miastach takich jak Kraków, jednym z największych ośrodków IT w Polsce, problem ten jest szczególnie widoczny.