„Zbrodnia i kara” doczekała się premiery
access_time 2021-06-06 10:24:00
W sobotę na Dużej Scenie w Teatrze im. Ludwika Solskiego odbyła się premiera „Zbrodni i kary” Macieja Podstawnego.

Spektakl początkowo miał być wystawiony 25 kwietnia. Po zniesieniu obostrzeń, premiera przesunęła się o ponad miesiąc. Zamiast na akcji, reżyser sztuki skupił się na odbiorze lektury. Aktorzy na scenie rozważają więc konsekwencje czytania Dostojewskiego, z różnych perspektyw przyglądną się historii i bohaterom powieści, opowiadają o nich i o ich relacjach, płynnie przechodząc od teatralnego eseju do mocnych sytuacji fabularnych, od emocjonalnych tyrad do intymnych zwierzeń, a wszystko w panoramie amerykańskiego, zbankrutowanego miasta Detroit – do Detroit bowiem z XIX-wiecznego Petersburga przeniesiono akcję spektaklu. - Dostojewski opowiada o kryzysie ekonomicznym, o ludziach, którzy potrzebują pieniędzy. Wiemy, że Detroit jest jednym z pierwszych miast, które po prostu zbankrutowało. Wykorzystaliśmy więc okazję, by to pokazać i umieściliśmy akcje w tle tego miasta – mówi o swoim spektaklu reżyser sztuki, Maciej Podstawny.

Zbrodnia w tarnowskiej „Zbrodni i karze” jest opowiedziana przez sześcioro aktorów. Na scenie zobaczymy Matyldę Baczyńską, Dominikę Markuszewską, Stefana Krzysztofiaka, Tomasza Piaseckiego, Kamila Urbana, Tomasza Wiśniewskiego i "żywy fortepian" (pianista Piotr Niedojadło buduje ścieżkę dźwiękową przeważnie z wielkich klasycznych rosyjskich kompozycji).

Fot. Mateusz Niemczura

Komentarze...