W Tarnowie wpadła szajka Chińczyków wyłudzających prawo jazdy
access_time 2020-09-18 10:29:00
Do ośmiu lat więzienia grozi oszustom zajmującym się procederem załatwiania za pieniądze praw jazdy bez konieczności uczestniczenia w egzaminie. To dwoje Chińczyków i Polka. Na wniosek śledczych cała trójka trafiła do tarnowskiego aresztu.

Prokuratura Rejonowa w Tarnowie prowadzi śledztwo w sprawie szajki Chińczyków, zajmującej się nielegalnym pośrednictwem w uzyskaniu prawa jazdy dla obywateli swojego kraju, zdając za nich egzamin. Grupa działała w całej Polsce, ale wpadła w Tarnowie, dzięki czujności egzaminatora MORD-u - Dotychczas tymczasowo aresztowano mężczyznę i dwie kobiety. Grupa specjalizowała się w zdawaniu egzaminu na prawo jazdy w imieniu osób widniejących w dokumentacji. Wyglądało to tak, że figurant podszywał się pod daną osobę i zdawał za nią egzamin. Byli świetnie przygotowani, posiadali certyfikaty potwierdzające znajomość języka. Oszustwo wyszło na jaw dzięki spostrzegawczości jednego z egzaminatorów tarnowskiego MORD-u - mówi prokurator rejonowy Marcin Stępień.

Aresztowani to dwoje obywateli Chin - kobieta (36 l.) i mężczyzna (41 l.) oraz Polka w wieku 25 lat. Para Chińczyków zameldowana jest na Śląsku i - jak wszystko na to wskazuje - była "mózgiem" dużo większej grupy. - Osoby, które korzystały z usług szajki miały już chińskie prawo jazdy, jednak chcąc podróżować samochodem po terenie UE, musiały dysponować międzynarodowym prawem jazdy. Aby je otrzymać obywatele Chin muszą zaliczyć egzamin, ale tylko teoretyczny, w języku angielskim - tłumaczy asp. sztab. Paweł Klimek. - Chińczycy zainteresowani nielegalnym zdobyciem takiego prawa jazdy korzystali z usług podstawionych dublerów, przekazywali im swoje dokumenty, a ci zdawali za nich egzamin. Dla nas wszyscy przedstawiciele chińskiej rasy wyglądają tak samo, w dodatku teraz na egzaminie trzeba stawić się w maseczce, która zakrywa pół twarzy, więc proceder im się udawał do momentu aż wpadli w Tarnowie - dodaje rzecznik.

Z policyjnych ustaleń wynika, że cały proceder trwał od stycznia 2019 r. Zatrzymani dublerzy stawiali się w ośrodkach egzaminacyjnych w całym kraju. Śledczy ustalili, że działali m.in. w Warszawie, Katowicach, Rzeszowie. Nielegalne zdobycie prawa jazdy kosztowało kilka tysięcy złotych.

Łącznie w sprawie zatrzymano już kilka osób. Trzy trafiły do aresztu, pozostali zostali objęci dozorem policyjnym i będą odpowiadać z wolnej stopy. Trójka aresztowanych usłyszała zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, wyłudzenia poświadczenia nieprawdy poprzez podstępne wprowadzenie w błąd funkcjonariusza publicznego oraz posługiwanie się nie swoim dokumentem tożsamości. Grozi im do 8 lat więzienia. Sprawa jest rozwojowa. Śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań.

Fot. Policja / zdj. poglądowe

Komentarze...