Czarodziejki z Piłsudskiego
access_time 2004-03-11 01:31:28
W środę, w Zespole Szkół Techniczno Zawodowych w Tarnowie przy ul. Piłsudskiego, świat zawirował. Sprawczyniami tego kolorowego zawrotu głowy był trzy nauczycielki: Aleksandra Małek, Monika Rutowicz i Lidia Baut oraz ich uczennice. Odbył się 5 Pokaz Fryzjerski – impreza warta zobaczenia i aż szkoda, że dostępna dla wąskiego szkolnego kręgu i zaproszonych gości.
[[fotka1]] Tegoroczny pokaz składał się z dwóch części; Fryzura i moda na przestrzeni wieków, oraz moda ślubna od XIX wieku do dziś. Od rana, uczennice tej szkoły przygotowywały fryzurki w zakładach fryzjerskich, w których odbywały praktyki. Później w szkolnej świetlicy w spartańskich warunkach dokonywały cudów. Poprawianie loczków, kreacji, upinanie stroików i biżuterii. Tarnowskie dziewczęta, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zamieniały się w damy z minionych epok. Uczennice same organizowały swoje stroje. Nie było lekko, ale stanęły na wysokości zadania. Po szkolnych korytarzach przepływały lekko, jak po balowych salach. Koledzy ze szkoły dzielnie im kibicowali, a w ich twarzach widać było niemy zachwyt.



[[fotka2]] Pani Monika Rutowicz udziela mi informacji o szkolnym konkursie, organizowanym od 5 lat.
W ubiegłym roku tematem prezentacji były cztery pory roku. Wszystkie klasy ze szkoły biorą w nim udział.. Młodzież dostaje upominki pamiątkowe od sponsorów i dyplomy. Fryzurki są bardzo czasochłonne, więc prezentacja nie ma formy konkursu, nie wybiera się jest najlepszej pracy, ale wszyscy uczniowie biorący udział są wyróżniani. Na pokaz zapraszani są opiekunowie z praktyk, przedstawiciele Urzędu Miasta oraz Izby Rzemieślniczej. Niestety, szkoła nie ma możliwości zrobienia większej, otwartej prezentacji z widownią. Po prostu ich nie stać na takie przedsięwzięcie. Łączy się to z finansami, których nie ma, a szkoda, bo pokaz jest naprawdę bardzo interesujący i edukacyjny. Warto pokazywać tak pięknie historię. Nauczycielki organizujące konkurs robią to w swoim czasie wolnym, poza swoimi obowiązkami.

To cenne dla młodzieży, mogą poznać jak czesano się w XVIII, XIX wieku, jak to się zmieniało, porównać do tego, jak jest teraz. To wspaniały pomysł na poczucie klimatu epoki, chwila na refleksję nad kanonami piękna w ubiegłych stuleciach.

[[fotka3]] O godzinie 12.00, na szkolnej sali gimnastycznej - rozpoczęła się prezentacja.
Pośród zaproszonych gości symbolicznie rozgościła się para., człowiek pierwotny i współczesna, zabiegana kobieta sukcesu, jako symbol , od początków cywilizacji do dziś.
Prezentacje rozpoczęto od fryzur starożytnej Grecji i Rzymu. Na parkiecie gimnastycznej sali, jak na zawodowym wybiegu modelek, średniowieczne białogłowy, renesansowe damy, panny z epoki napoleońskiej, towarzyszki romantycznych poetów.
Krótki pokaz tańca towarzyskiego wprowadza nas jeszcze bardziej w klimat minionych epok, w czar balowych sal. Druga część prezentacji to moda ślubna. Równie zwiewna i urocza.

Wnioski z tego mile spędzonego czasu w Szkole na Piłsudskiego:
Pierwszy - rosną nam wspaniałe fryzjerki, dziewczyny z wyobraźnia, z dużym poczuciem estetyki.
Drugi - szkoła ma znakomitych, pełnych pasji i zaangażowania nauczycieli.
Trzeci – powtórzę za poetą C.K Norwidem, „że użyteczne nigdy nie jest samo, że piękne wchodzi nie pytając bramą”
Komentarze...