Wisła wzbiera
access_time 2004-07-31 06:48:19

Wczoraj około południa Wisła przekroczyła stan alarmowy w trzech gminach powiatu dąbrowskiego: Gręboszowie, Bolesławiu i Mędrzechowie. Niebezpiecznie podniósł się również wpadający do Wisły potok Upust na terenie gminy Szczucin. W tej gminie spodziewane jest również podniesienie się Wisły powyżej stanu alarmowego.

Przez cały czas poziom Wisły się podnosi. Wczoraj w Karsach około godz. 10.00 przekroczył stan ostrzegawczy, po godz. 12.00 stan alarmowy. W gminach Gręboszów, Bolesław i Mędrzechów ogłoszono stan alarmowy. Od wczoraj wały wiślane są przez cały czas monitorowane przez strażaków i pracowników urzędów gmin. Podobna sytuacja spodziewana jest w Szczucinie, gdzie podwyższona fala dociera po 6 - 8 godzinach.

- Dociera do nas woda z południa Polski, gdzie opady były bardzo intensywne, poziom będzie wzrastał. Najwięcej wody przynoszą Dunajec i Nida - mówił wczoraj około godz.13.00 Jerzy Cwojdziński z Powiatowego Zespołu Reagowania Kryzysowego w Dąbrowie Tarnowskiej. - Pierwsze kłopoty pojawiły się w gminie Szczucin na potoku Upust. Powstały przecieki w obwałowaniach przeciwpowodziowych. Ubiegłej nocy mieszkańcy i strażacy OSP musieli uszczelniać je workami z piaskiem, pracowali do rana.

Poziom wody Upustu bardzo wzrósł w nocy i nadal się utrzymuje. Z uwagi na nie najlepszy stan wałów przeciwpowodziowych, rozpoczęto tu przygotowywanie worków, dostarczany jest sprzęt pomocnicy, stale kontrolowane są obwałowania.

- Bardzo obawiamy się o wały wiślane, jak zawsze w takich sytuacjach pojawiają się w nich przecieki. Wójtowie każdej z gmin zorganizowali stały monitoring obwałowań, chodzi o to, by w odpowiednim momencie uchwycić, gdzie woda zaczyna przeciekać i wał uszczelnić - mówi Jerzy Cwojdziński.

Stan mniejszych rzeczek i potoków na Powiślu Dąbrowskim także się podniósł, poważnego zagrożenia jednak nie ma. Jedynie przy ujściach do Wisły wzbierają mocniej, co może spowodować lokalne podtopienia w tych miejscach. Woda pojawiła się również w kilku miejscach bardziej oddalonych od Wisły, m. in. w gminie Olesno podtopionych zostało kilka gospodarstw. Problem może być poważniejszy, kiedy wypełnią się śluzy i woda nie będzie miała ujścia do Wisły.

- Poważnego zagrożenia, jak na razie, nie ma. Woda spływa, opady ustają, jeśli tylko nie będzie znów mocno padać, nie powinno być dużego niebezpieczeństwa - mówił wczoraj Jerzy Cwojdziński. (baja)

Komentarze...