Wpadka bezrobotnego z Tarnowa
access_time 2005-03-31 08:30:22
W wyniku działań operacyjnych policjanci z komisariatu Tarnów Centrum zatrzymali bezrobotnego mieszkańca miasta, który podejrzewany jest o liczne kradzieże telefonów komórkowych.

Według wstępnych ustaleń, zatrzymany 28-letni mężczyzna - nigdzie niepracujący, żonaty, jedno dziecko, uprzednio karany - kradł telefony, które znajdowały się głównie w damskich torebkach. Złodziej odwiedzał biura, przychodnie lekarskie itp.; zakradał się do pomieszczeń, w których chwilowo nikt nie przebywał. Potem towar wędrował do komisów i lombardów. W związku z tym dwóm właścicielom tych placówek policja zarzuca paserstwo.



- Dotychczas zatrzymanemu udokumentowaliśmy 13 kradzieży tego typu, a łup wart był 8 tys. zł - informuje Andrzej Sus, rzecznik prasowy tarnowskiej policji. - Sprawa jest ciągle rozwojowa. Przy okazji dodam, że wielu kradzieży sprawcy dokonują bardzo łatwo. Ludzie bezmyślnie pozostawiają swoje rzeczy w dostępnych miejscach, nie mają nad nimi dozoru, a później, gdy już niespodziewanie znikną należące do nich przedmioty, nie potrafią nic powiedzieć o okolicznościach kradzieży.



Kradzież "komórek" - w różnych sytuacjach - stała się plagą. Prawie każdego dnia policja odbiera od poszkodowanych zgłoszenia w tej sprawie. W ub. roku w Tarnowie i powiecie odnotowano ok. 270 kradzieży aparatów, lecz tego rodzaju przypadków jest znacznie więcej. W oficjalnej statystyce umieszcza się tylko te, w których osoby poszkodowane podały numer fabryczny skradzionego telefonu.



(ziob)



Dziennik Polski



 

Komentarze...