Bezbramkowy szlagier
access_time 2009-03-24 14:18:38
Prawdziwy klasyk przyciągnął wielką ilość kibiców i mediów w poniedziałkowy wieczór. Rekord frekwencji nie przyczynił się jednak do ilości strzelonych goli w meczu na szczycie, gdyż żadna ze stron nie zdołała zdobyć gola. Zgodnie z oczekiwaniami Tad-Bud/Seat przejął inicjatywę, stwarzając przy tym kilka dogodnych sytuacji, ale nie po raz kolejny świetnymi interwencjami popisał się bramkarz Westovii Okna Pawłowski Paweł Kasprzyk.


Wicelider sprytnie jednak wyczekiwał na swoje okazje i również nie pozostawał dłużny rywalom, lecz zabrakło najważniejszego elementu gry, czyli skuteczności. W drugiej odsłonie obraz gry się nie zmieniał, choć to Westovia była bliższa zdobycia gola. Do obrony mistrzowskiego tytułu Tad-Budowi wystarczył remis i w ostatnich minutach szanowali piłkę, by nie dać się zaskoczyć.

Mecz zakończył się bezbramkowym remisem, Tad-Bud stracił pierwsze punkty w tym sezonie, ale osiągnął swój cel zdobywając drugi raz z rzędu mistrzowski tytuł. Westovii natomiast pozostało cieszyć z wicemistrzostwa. Za ich plecami trwa natomiast niewiarygodna rywalizacja, ponieważ miejsca od trzeciego włącznie do miejsca ósmego toczyć będą w ostatniej kolejce zażartą walkę, zarówno o miejsce na podium, jak i o utrzymanie. Oprócz wspomnianego remisu, punktami dzielono się również w dwóch innych spotkaniach.

Mający "nóż na gardle" PRO-FIS prowadził 2-1 po golach Michała Jarząba i Łukasza Wilka, lecz nie utrzymał prowadzenia i Dawid Goliński doprowadził do remisu 2-2. W podobnej sytuacji jest Luxtorpeda Soki Pysio, która liczyła na zwycięstwo nad Rock N` Rol/Redruk. Pierwsza bezbramkowa połowa zwiastowała ogromne emocje w drugiej części spotkania i takie też były. Najpierw Leszek Janicki wyprowadził "rocka" na prowadzenie, a w samej końcówce meczu bramkę na 1-1 uzyskał Daniel Chrzan (zdj).

Beniaminek Czakram po nienajlepszym początku sezonu z meczu na mecz się "rozkręca" i w meczu z Gawro prowadzili już 4-0, aby nonszalancko odpuścić krycie i "gawrony" zdołały wyrównać stan meczu! Ostatnie słowo należało jednak do doświadczonego Pawła Koziołka, który przesądził o zwycięstwie swojego teamu. Inter-Gaz z kolei początek sezonu miał bardzo udany i przez długi czas plasował się w pierwszej trójce, ale im bliżej zakończenia sezonu, tym bardziej ich sytuacja staje się gorsza. Wprawdzie zajmują jeszcze aktualnie trzecią lokatę, lecz porażka 3-2 z Car Service sprawiła, że muszą w ostatnim meczu wywalczyć punkt, aby się utrzymać w lidze bez rozgrywania baraży. Na zakończenie kolejki AZS PWSZ wygrała czwarty raz z rzędu, pokonując zdegradowany do II ligi Armet Wietrzychowice 7-1. Hattricka skompletował tym spotkaniu Marcin Tubek, a honor spadkowicza uratował Mateusz Koziński.


Info: Tarnowska Liga Futsalu

Komentarze...