Pełna hala widzów obejrzała Galę MMA Night: The Beginning (FOTO)
access_time 2012-03-13 11:38:58
Takiej imprezy w Tarnowie dotąd nie było. I Tarnowską Galę Mieszanych Sztuk Walki „MMA Night: The Beginning” obejrzał komplet, ponad tysiąc widzów. Spragnieni emocji obejrzeli osiem walk – trzy amatorskie i pięć profesjonalnych.
Gala MMA Night: The Beginning okazała się widowiskiem sportowym łączące sobie wszystko co piękne w mieszanych sztukach walki i oprawę jaką można zobaczyć na o wiele większych galach tego typu. Część zawodników po raz pierwszy brała udział w takim przedsięwzięciu, ale mimo to wszystkie pojedynki stały na bardzo wysokim poziomie sportowym. Widzowie licznie zgromadzeni na hali w Tarnowie-Gumniskach mogli zobaczyć emocjonujące pojedynki za sprawą dobrze przygotowanych fighterów z Tarnowa, Krakowa, Stalowej Woli, Radomia, Poznania, jak również słowackiego sąsiada, który w walce wieczoru stawił ogromny opór powracającemu po dwóch latach trenerowi Legion Team Tarnów, Radosławowi Piechnikowi. Podczas gali MMA w Tarnowie, można było zobaczyć trzy walki amatorskie, a po nich pięć profesjonalnych. W pierwszej z nich do 77 kg, zmierzyli się Mariusz Jankowski (MMA Devil Poznań) i Mateusz Łopatowski (Fizol Team Tarnów). Pierwsze minuty walki, to wyrównany pojedynek, ale dla reprezentanta tarnowskiego klubu zakończył się przegraną w drugiej rundzie przez techniczny nokaut. Kolejny raz w bardzo dobrym stylu zaprezentował się zawodnik Legionu Team Tarnów Andrzej Grzebyk (2-0), który po udanym debiucie w Jaśle, tym razem pokonał Damiana Kubiaka z klubu BOKS Poznań. Grzebyk zmusił przeciwnika do poddania w pierwszej rundzie. Zawodnik Legion Team Tarnów trenujący z Radosławem Piechnikiem okazuje się być wschodzącą gwiazdą polskiego MMA. W wadze do 66 kg i zarazem trzeciej walce, zmierzyli się Rafał Czechowski z klubu Grappling Kraków/Change Gym oraz Łukasz Bilski z klubu Marga SF Radom. Wyczerpująca walka z bardziej doświadczonym zawodnikiem, zakończyła się dla Czechowskiego zwycięstwem przez jednogłośną decyzję sędziów. Kolejni walczący zawodnicy, również nie pozwolili odpocząć widzom od sportowych emocji. Po kilkunastu sekundowej walce z Danielem Nowakiem (Grappling Kraków/Change Gym), Mariusz Pieńkowski z klubu Fizol Team Tarnów, został okrzyknięty mianem „tarnowskiego Palharesa”. Reprezentant Fizola, zmusił przeciwnika do poddania poprzez „skrętówkę” w niespełna 13 sekund od pierwszego gongu. - Jeśli chodzi o akcję wyszła trochę z przypadku, ponieważ chciałem tam wprowadzić serię, ale poślizgnąłem się na ringu. Przeciwnik chciał wykorzystać sytuację i założyć mi "skrętówkę" – uciekłem i sam mu ją założyłem – relacjonował po walce Mariusz Pieńkowski. Radosław Piechnik (MMA 6-0) z Legion Team Tarnów, po dwóch latach udanie powrócił na zawodowy ring zmuszając uderzeniami do poddania Słowaka Miroslava Kubáňa (MMA 5-5-1) w walce wieczoru Gali MMA Night: The Beginning. Była to szósta wygrana Piechnika przed czasem. - Szczerze mówiąc, podczas walki kilkakrotnie odnosiłem wrażenie, ze zwycięstwo zaraz będzie należeć do mnie, ale Słowak wykazywał się wolą walki. Kilka pozycji miałem naprawdę bardzo dobrych, wydawało mi się, że za chwilkę skończę walkę, ale jednak jakimś cudem, udało mu się wybronić z tych sytuacji. Padł na ziemię odcięło go trochę, wydawało mi się, że już będzie po walce, ale jeszcze wykazywał chęci obrony. Potem dopadłem go w parterze, doszedłem do pozycji bocznej, później do dosiadu, parę ciosów, zaszedłem za plecy i  nie wykazywał już wtedy żadnej tendencji do obrony, więc sędzia poddał walkę. Bardzo mnie to cieszy, aczkolwiek naprawdę wyrazy uznania dla mojego przeciwnika, bo naprawdę wyszedł kilka razy z opresji – powiedział po walce niepokonany Radosław Piechnik. Podczas gali widzowie byli świadkiem widowiska w którym każdy pojedynek pokazywał jak nieprzewidywalną a zarazem piękną dyscypliną jest MMA. - Mogliśmy podziwiać piękne wymiany bokserskie, techniki zapaśnicze a także rewelacyjne akcje kończące w parterze. Ze swojej strony chciałem podziękować zawodnikom, trenerom oraz wszystkim osobą które wspierały swoich wojowników w przygotowaniach do walki. Mam nadzieję, że już niebawem będziemy mogli spotkać się ponownie - powiedział po gali Robert Wardzała, jeden z organizatorów odpowiedzialny za sprawy sportowe. Podobnego zdania jest Piotr "Bagi" Bagiński, gość honorowy tarnowskiej gali. - Uważam, że poziom gali nie odbiegał od takiego standardowego poziomu gal w Polsce. Było naprawdę parę fajnych, ciekawych walk, bardzo dynamicznych, było widać determinacje zawodników i myślę, że kto nie przyjechał, nie zobaczył tego na żywo, to niech żałuje, bo takie rzeczy trzeba oglądać na żywo - opisuje swoje wrażenia Piotr Bagiński. - Mieliśmy cały przekrój, bo były walki z dogrywką oraz była walka, która trwała raptem 40 sekund, było także poddanie i to naprawdę dwóch dobrych zawodników - jeden z nich pokazał swoją wyższość. Myślę, że to jest właśnie piękno tego sportu - dodaje Bagiński, który podczas Gali MMA Night: The Beginning, pełnił także rolę sędziego. - Praca sędziego polega na przyznawaniu punktów za wszelkiego rodzaju akcje techniczne, za dominacje, kontrole w parterze i stójce, przewracanie, czyste trafienia - jest tego bardzo dużo, w tych płaszczyznach wiele się dzieje, więc tej roboty jest troszeczkę, no ale te werdykty nie były kontrowersyjne i myślę, że praca sędziowska generalnie wypadła bardzo dobrze. Wszystkie walki odbyły się na ringu, a nie, jak najczęściej na tego typu imprezach, w klatce. Zastosowanie ringu, to ukłon w stronę widzów, którzy mieli lepszą widoczność na to, co dzieje się podczas zmagań zawodników. - Generalnie jestem zwolennikiem klatki, ale ring jest ok, też można toczyć tego typu walki. Gal z wykorzystaniem ringu jest mniej, ale też się odbywają. W Tarnowie wykorzystanie ringu dało dobrą widoczność dla publiczności, która dopisała, więc cała gala wyszła na plus - podsumowuje Piotr Bagiński. Wyniki I Tarnowskiej Gali Mieszanych Sztuk Walki MMA Night: The Beginning Walka wieczoru: 66 kg: Radosław Piechnik pok. Miroslava Kubáň przez poddanie (uderzenia w parterze), runda 2 Pozostałe walki profesjonalne: 84 kg: Mariusz Pieńkowski pok. Daniela Nowaka przez poddanie (skrętówka), runda 1 66 kg: Rafał Czechowski pok. Łukasza Bilskiego przez jednogłośną decyzję 93 kg: Andrzej Grzebyk pok. Damiana Kubiaka przez poddanie (gilotyna), runda 1 77 kg: Mariusz Jankowski pok. Mateusza Łopatowskiego TKO, runda 2 Walki amatorskie: Karol Laba pok. Kubę Piesiewicza przez jednogłośną decyzję sędziów Kamil Warchoł pok. Kamila Smołkę przez poddanie, runda 1 Adam Kozioł pok. Marcina Sasińskiego przez TKO (uderzenia), runda 3 Foto: Jakub Seruś Zobacz także: Druga fotorelacja z Gali MMA Night: The Beginning (FOTO)
Komentarze...