Mieszkańcy nie wejdą już na salę obrad Rady Miejskiej
access_time 2012-12-19 15:47:16
Po zakłóceniu listopadowej sesji przez kibiców tarnowskiej Unii, wejścia na salę obrad Rady Miejskiej będą pilnować strażnicy miejscy. Mieszkańcy będą mogli obserwować obrady przez otwarte drzwi sali z dotychczasowego bufetu. Zostanie tam także ustawiony telewizor.
Takie ograniczenia w dostępności sesji tarnowskiej Rady Miejskiej dla mieszkańców zaproponował przewodniczący Grzegorz Światłowski. To właśnie jemu podczas listopadowej sesji jeden z kibiców odebrał mikrofon. Manifestowali w ten sposób dramatyczną sytuację klubu piłkarskiego, ich zdaniem bierną postawę urzędników oraz prezydenta, a także w swoim wystąpieniu zażądali pomocy. Do tej pory każdy mógł wejść na salę obrad - od najbliższej sesji na Salę Lustrzaną będą mogli wejść wyłącznie radni, urzędnicy oraz zaproszeni goście. Miejsce dla publiczności zostanie zorganizowane w dotychczasowym bufecie, tuż obok sali obrad. To stamtąd przez otwarte drzwi będzie można obserwować przebieg obrad. Pomoże w tym także telewizor z transmisją na żywo. Pomysł krytykują radni opozycji i koalicji. - Jest to o duży krok za daleko i ja się na to nie będą godził. Będę głośno mówił, że jest to ograniczanie demokracji - uważa radny Jakub Kwaśny z SLD. Do tej pory podczas sesji na sali często zjawiali się związkowcy. W czytelny sposób demonstrowali swoje niezadowolenie. Ostatnio protestowali przeciw komercjalizacji tarnowskich przychodni. Stawali wtedy z transparentami za prezydentem Ryszardem Ścigałą. Teraz urzędnicy nie będą już narażeni na podobne zakłopotanie. Info: Bartek Maziarz / Radio Kraków Zobacz także: Prokuratura sprawdzi, czy kibice Unii Tarnów złamali prawo Kibice zakłócili obrady Rady Miejskiej
Komentarze...