Pierwszy punkt autsajdera
access_time 2016-01-21 09:08:00
Pod nieobecność wicelidera przewagę w 13 kolejce Tarnowskiej Ligi Futsalu Pawłowski Sport mógł wykorzystać lider. Topicar miał obowiązkową pauzę, więc Panorama GSM musiała wygrać, by ten plan się ziścił. Rywalem był Spaw-Mar, który z małym opóźnieniem rozpoczął rywalizację w rundzie rewanżowej, a kadra tego zespołu została nieco osłabiona, więc teoretycznie ten plan wydawał się być łatwy do zrealizowania.
"Spawacze" mocno jednak postawili się faworytowi i skutecznie bronili dostępu do swojej bramki, a w dodatku stworzyli kilka dogodnych okazji. W końcu jednak Artur Barszcz otworzył "worek" z bramkami i lider dopiął swego wygrywając 3-0. Na drugie miejsce powróciło Lumaro Elbud, ale też nie mogli narzucić swojego stylu Gryfowi Borzęcin. Bardzo dobrą dyspozycję strzelecką zaprezentował jednak Szymon Adamski, a jego trzy gole dały wytchnienie drużynie. Czwartego gola zdobył Adrian Ślęzak i już spokojnie mogli czekać na koniec spotkania. Gryf zdołał jednak trafić do siatki, a autorem tego trafienia był Andrzej Mika. Pozycjami zamieniła się także Westovia Okna Pawłowski z GA PROREM, a to za sprawą AFT MPEC. Ci bowiem potrafią zaskakiwać, a tym razem sprawili sobie małą niespodziankę wygrywając z graczami z "Azotów". Najpierw Konrad Ślęczka umiejętnie przechytrzył bramkarza, a następnie pięknym strzałem z rzutu wolnego popisał się Kamil Szumlański. Odpowiedział na to Łukasz Kazik, ale w końcówce Tomasz Onak wykorzystał przedłużony rzut karny. To potknięcie wykorzystała Westovia i dość szybko Dawid Szczerba zdobył gola w najstarszych derbach futsalu w Tarnowie przeciwko Vitasport Rock N` Roll. Okazje mnożyły się z obu stron, ale znów "żabki" skutecznie zaatakowały, a na listę strzelców wpisał się Filip Wójcik. Emocje były jednak do samego końca, tym bardziej, że Jarosław Nowaczyk popisał się szarżą i zdobył gola kontaktowego. Do remisu się nie udało jednak doprowadzić, a fantastyczną pracę w bramce wykonał Paweł Kasprzyk. Trzynastka bywa pechowa, ale nie dla LechTorpedy, gdyż Westa Tar-Sped była bliższa zwycięstwa trzykrotnie obejmując prowadzenie, ale dzielne "pysie" za każdym razem doprowadzali do wyrównania. Jest to dla nich pierwszy punkt w rozgrywkach, a decydująca o remisie bramka padła w ostatniej minucie z rzutu karnego. Do piłki podszedł Piotr Bobak i to on stał się bohaterem swojej drużyny. Wcześniej zdobył gola na 2-2, a Bartłomiej Kieroński na 1-1. Westa z kolei może załamywać ręce, bo Dominik Adamowski, Damian Chudyba i Tomasz Szalecki skutecznymi strzałami umieszczali piłkę w siatce i do szczęścia zabrakło niewiele. W dodatku oddali jeszcze jeden strzał zmierzający w światło bramki, ale piłka została już uderzona po sygnale syreny.
Komentarze...