Tarnowianin montując szyld spadł z 4 metrów. Uratował go strażnik graniczny, który własnym ciałem zamortyzował upadek
access_time 2021-01-08 14:41:00
O dużym szczęściu może mówić mężczyzna, który montując szyld sklepowy spadł z wysokości ok. 4 metrów. Dzięki błyskawicznej reakcji strażnika granicznego, który rzucił się na ratunek i własnym ciałem zamortyzował jego upadek, prawdopodobnie udało uniknąć się tragedii.

W czwartek nad jednym z tarnowskich sklepów, dwóch mężczyzn montowało szyld reklamowy. Tak się złożyło, że właśnie w to miejsce, w dniu wolnym od służby wybrał się jeden z funkcjonariuszy placówki Straży Granicznej w Tarnowie. - Strażnik, przechodząc w pobliżu pracujących na wysokości mężczyzn zauważył, jak jeden z nich traci równowagę na drabinie i zaczyna spadać. Nie zastanawiając się ani chwili, funkcjonariusz SG rzucił się w stronę upadającego mężczyzny, aby zamortyzować jego upadek na chodnik - mówi chor. Michał Tokarczyk z Karpackiego Oddziału Straży Granicznej.

Brawurowa próba ratunku zakończyła się powodzeniem. Mężczyźnie, który upadł z wysokości 4 metrów nic poważnego się nie stało, skarżył się jedynie na ból biodra. Strażnik wezwał pogotowie ratunkowe, a w oczekiwaniu na jego przyjazd, udzielił poszkodowanemu pierwszej pomocy przedmedycznej i zabezpieczył miejsce wypadku. - Jesteśmy niezmiernie dumni z postawy naszego funkcjonariusza. Szybka akcja ratownicza, którą przypłacił kilkoma potłuczeniami, prawdopodobnie pozwoliła uniknąć tragedii. Cieszymy się, że realizowane przez strażników granicznych szkolenia z zakresu udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej, przynoszą wymierny skutek z korzyścią dla społeczeństwa - dodaje Tokarczyk.

Komentarze...