Samobójstwo z zabójstwem w Siedliskach? Znamy wstępne wyniki sekcji zwłok 40-latki i jej syna
access_time 2020-10-15 14:05:00
W czwartek przeprowadzono sekcję zwłok 40-latki z Siedlisk i jej 14 letniego syna. Nie odpowiedziała ona jednak jednoznacznie na pytanie, co było przyczyną ich śmierci.

Przypomnijmy, we wtorek 50-letni mieszkaniec Siedlisk k. Tuchowa po powrocie z pracy odnalazł w domu ciała 40-letniej żony i 14-letniego syna. Zwłoki znajdowały się w pokoju zamkniętym od wewnątrz na klucz. W czasie gdy doszło do tragedii, w salonie na parterze przebywał jeszcze drugi syn małżeństwa, 19-letni Marek, który jednak twierdził, że nie słyszał żadnych odgłosów z piętra.

Niestety wciąż jeszcze nie wiadomo, czy doszło do zabójstwa, dwóch odrębnych samobójstw czy samobójstwa rozszerzonego. Na to pytanie jednoznacznie nie odpowiedziała też przeprowadzona w czwartek sekcja zwłok. Wiele wskazuje jednak na to, że kobieta, która mogła cierpieć na depresję, najpierw zabiła syna, a potem siebie. - Na ciele zarówno 14-latka, jak i 40-latki biegli stwierdzili rany cięte i kłute szyi i dołów łokciowych. Na ciele matki rany były bardziej powierzchowne, nie stwierdzono też obrażeń obronnych. Mogło dojść do samobójstwa rozszerzonego i na to wskazuje najwięcej przesłanek. Jest też różnica kilku godzin w zgonie obojga. Najpierw zginął 14-letni Karol - mówi prokurator Mieczysław Sienicki, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Tarnowie. - Śledczy biorą jednak pod uwagę różne wersje wydarzeń: od samobójstwa rozszerzonego, przez dwa odrębne samobójstwa, po zabójstwo - dodaje.

Więcej światła na okoliczności oraz przyczynę śmierci matki i syna rzucą zlecone badania toksykologiczne i histopatologiczne. Na ich wyniki trzeba będzie jednak poczekać nawet kilka tygodni. - Odpowiedzą one na pytanie, czy w ciele ofiar nie znajdowały się np. ślady środków psychotropowych - mówi prokurator Sienicki.

Komentarze...