Rowerem pod prąd. Pierwsze kontraruchy w Tarnowie
access_time 2020-07-09 15:41:00
Dobra wiadomość dla tarnowskich rowerzystów: będą mogli jeździć pod prąd po 10 miejskich ulicach jednokierunkowych, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/h.

O tym, że cyklista może jechać "pod prąd" poinformują znaki pionowe (tabliczki pod zakazem wjazdu z napisem “nie dotyczy rowerów”) oraz poziome – tzw. sierżanty rowerowe (piktogramy rowerów z podwójną strzałką, która wskazuje kierunek ruchu”, znajdujące się na pomalowanym na czerwono fragmencie jezdni. 

Ulice objęte zmianami to: Lippóczego, Bernardyńskiej, Goldhammera, Waryńskiego, Legionów, Akacjowej, ks. Reca, ks. Marszałka, Białych Klonów oraz Chyszowskiej.

- Ulicami z kontraruchem rowerowym cykliści poruszają się w zasadzie tak jak ulicami, na których ruch odbywa się w obu kierunkach – tłumaczy Artur Michałek, dyrektor Zarządu Dróg i Komunikacji w Tarnowie. – Jeździmy możliwie najbliżej prawej krawędzi jezdni, zgodnie z zasadami ruchu prawostronnego, z zachowaniem szczególnej ostrożności, zwłaszcza na skrzyżowaniach. Należy pamiętać, iż rowerzyści w tym przypadku nie są tak uprzywilejowani jak na typowych ścieżkach rowerowych.

Kontraruchy są popularne w krajach Europy Zachodniej. W Belgii są wręcz obowiązkowe na wszystkich jezdniach, które mają powyżej trzech metrów szerokości. W Polsce liderem w zakresie tego typu rozwiązań jest Gdańsk z kontraruchami na ponad 150 ulicach, choć pierwszy był Poznań, gdzie dwukierunkowy ruch rowerowy na jednokierunkowej jezdni wprowadzono już 27 lat temu.

Prace przy pilotażowym programie oznakowania dla rowerzystów potrwają do końca tygodnia.

Komentarze...