Sprawa remontu al. Solidarności do prokuratury
access_time 2020-06-25 17:48:00
Jest zawiadomienie do prokuratury w sprawie nieprawidłowości przy remoncie al. Solidarności w Tarnowie. Doniesienie złożył radny Marek Ciesielczyk, który uważa, że remont wykonano niewłaściwie, a droga została oddana do użytku zbyt wcześnie.

Remont 300 - metrowego odcinka al. Solidarności został zakończony w sierpniu ubiegłego roku, a przeprowadzili go pracownicy tarnowskiego Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych. Niestety już kilka tygodni po oddaniu drogi do użytku, na nowo położonym asfalcie pojawiły się pofałdowania i koleiny.

Według radnego Marka Ciesielczyka podczas remontu doszło do poważnych nieprawidłowości, co potwierdza ujawniona przez radnego ekspertyza warszawskiego Instytutu Badawczego Dróg i Mostów. Z opinii wynika, że jedną z przyczyn powstania kolein na al. Solidarności było zbyt wczesne dopuszczenie do ruchu pojazdów na dopiero co wyremontowanej drodze.

- Dochodziły mnie słuchy, że wywierano presję na wykonawcę, aby ta droga została jak najszybciej oddana do użytku i być może dlatego postąpiono w tak niewłaściwy sposób. Rzeczą istotną dla całej sprawy jest to, że ten remont nie został formalnie odebrany, co też ma bardzo duże znaczenie dla sprawy - mówi Marek Ciesielczyk.- To jest kuriozum, że jeździmy po drodze, która jest nieodebrana i niezdatna do użytku. To jest plac budowy. Remont nie jest też opłacony, PUK nie otrzymał pieniędzy, a więc nie działa tutaj mechanizm gwarancji. Kto za to zapłaci? Wykonawca, czyli my wszyscy, bo chodzi o firmę miejską - zauważa radny. Ulica ma być powtórnie remontowana, co zdaniem Marka Ciesielczyka może kosztować miasto około 700-800 tys. zł.

Dyrektor ZDiK, Artur Michałek twierdzi, że nie ma wiedzy, by ktokolwiek wywierał presję na wykonawcę. Zgadza się jednak z tym, że problem jest, a w najbliższym czasie ma zapaść decyzja, jaki zostanie wdrożony program naprawczy. - Po tym jak w ubiegłym roku stwierdzono obecność kolein, zleciliśmy badania. Inwestycja nie została odebrana ani opłacona, bo problem nie został jeszcze wyjaśniony. Na bazie ekspertyzy wciąż prowadzimy analizy i weryfikacje głębokości kolein. Na ich podstawie zastosowany zostanie odpowiedni program naprawczy - mówi Artur Michałek.

Marek Ciesielczyk skierował już w tej sprawie do Prokuratury Rejonowej w Tarnowie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Zaapelował również do posłów z okręgu tarnowskiego - Piotra Saka i Wiesława Krajewskiego, by zwrócili się do Prokuratury Regionalnej w Krakowie o objęcie nadzorem postępowania. Dodajmy, że to już kolejny remont ulicy, któremu na wniosek radnego Ciesielczyka przygląda się prokuratura. Kilka dni temu zostało wszczęte śledztwo w sprawie budowy ulicy Swojskiej. Według radnego inwestycja została wykonana bez pozwolenia budowlanego i z naruszeniem przepisów prawa. Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że przy Swojskiej ma swój dom jeden z dyrektorów magistrackich wydziałów. ZDiK stoi na stanowisku, że na remont tej ulicy niepotrzebne było pozwolenie budowlane, bo chodziło o utwardzenie terenu. Inwestycja kosztowała ponad 62 tys. zł.

Według radnego Marka Ciesielczyka sytuacja w Tarnowie jest zła, co wynika z niekompetencji prezydenta, który nie potrafi zarządzać miastem. - Z moich kilkumiesięcznych obserwacji wynika, że nikt nie jest w stanie porozumieć się z prezydentem, jego decyzje zarówno tego typu (remont al. solidarności - przyp. red.), jak i dotyczące zmian personalnych są zupełnie niewytłumaczalne, nikt tego nie rozumie, nawet jego zwolennicy. W związku z tym, że z prezydentem nikt nie może się porozumieć, moim zdaniem nie pozostaje nic innego, jak głosowanie 27 sierpnia przeciwko udzieleniu wotum zaufania prezydentowi a następnie dwa tygodnie później, 10 września głosowanie w sprawie referendum w sprawie odwołania prezydenta z funkcji - mówi Ciesielczyk. Radny oznajmił też, że jeżeli nie uda się tego zrobić drogą głosowania, rozpocznie zbiórkę podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta Tarnowa, Romana Ciepieli.

Komentarze...