Dramat na polach. W Szerzynach susza niszczy plony
access_time 2019-07-16 09:33:00
Po powodzi przyszedł kolejny kataklizm w rolnictwie - susza. Z tygodnia na tydzień sytuacja jest coraz gorsza. Długotrwały brak opadów spowodował, że w niektórych rejonach straty mogą sięgnąć nawet 70 procent. Największe są w uprawach roślin okopowych i zbóż jarych. Rolnicy już alarmują, że wkrótce susza uderzy nas po kieszeni: ceny niektórych rodzajów owoców i warzyw mogą drastycznie wzrosnąć.

Z suszą muszą zmagać się także właściciele gospodarstw z powiatu tarnowskiego. Najgorsza sytuacja jest na południu powiatu, w gminie Szerzyny, gdzie od ponad 1,5 miesiąca nie spadła kropla wody. Rolnicy szacują, że zbiory - w zależności od uprawy - będą od 50 do 70 procent niższe niż zakładane. Hodowcy bydła boją się z kolei, że zimą nie będą mieli czym karmić trzody. - Tegoroczną suszę odczułem bardzo boleśnie. Spodziewam się o 50 procent mniejszych plonów, niż w ubiegłych latach. A niektórzy znajomi rolnicy twierdzą, że będą mieć nawet o 70 procent plonów mniej. Chodzi o pszenicę, kukurydzę, ziemniaki - mówi pan Krzysztof, prowadzący w gminie gospodarstwo rolne. W tej trudnej sytuacji właściciele gospodarstw liczą na dopłaty od wojewody i ministerstwa rolnictwa w ramach przeciwdziałania klęsk żywiołowych. W poniedziałek na biurko wojewody małopolskiego trafiły pierwsze wnioski.- Jako mała i biedna gmina, nie jesteśmy w stanie poradzić sobie sami, bez wsparcia rządowego. Rolnicy posiadający często kredyty zaciągnięte na działalność rolniczą, nie poradzą sobie sami. W trakcie ostatniego wystąpienia na Kongresie PiS w Katowicach, w którym uczestniczyłem, pan Jan Ardanowski – minister rolnictwa i rozwoju wsi zapewnił jednak, że rolnicy nie pozostaną bez pomocy. – tłumaczy wójt gminy Szerzyny, Grzegorz Gotfryd. 

Komentarze...