Bartłomiej Misiewicz opuścił tarnowski areszt
access_time 2019-06-28 06:47:00
Wczoraj, po pięciu miesiącach spędzonych w tarnowskim areszcie śledczym przy Konarskiego, Bartłomiej Misiewicz wyszedł na wolność. Były rzecznik MON zamieścił w sieci wpis, w którym poinformował m.in., że należy posługiwać się pełnym brzemieniem jego nazwiska, bo do tej pory w mediach pojawiał się jako Bartłomiej M.

W środę Sąd Okręgowy w Warszawie zgodził się, by Bartłomiej Misiewicz wyszedł z aresztu pod warunkiem wpłacenia poręczenia majątkowego w wysokości 100 tys. złotych. Jeszcze tego samego dnia rodzina Misiewicza wpłaciła kaucję. Były rzecznik MON zamieścił w sieci podziękowania za wyrazy wsparcia i modlitwy. Napisał też, że „udowodni swoją niewinność przed Sądem”. „Tymczasem... carpe diem!” – zakończył. "Ps. Nazywam się Misiewicz, Bartłomiej Misiewicz. A nie Bartłomiej M..." - dodał.

Przypomnijmy, że były rzecznik MON usłyszał zarzut działania na szkodę Polskiej Grupy Zbrojeniowej oraz powoływania się na wpływy w instytucji państwowej i pośredniczenia w załatwianiu określonych spraw w celu czerpania z tego korzyści majątkowych.

Komentarze...