Pijany kierowca jechał zygzakiem po autostradzie
access_time 2019-02-12 04:09:00
W sobotni wieczór patrol tarnowskiej drogówki interweniował na lokalnym odcinku autostrady A4, gdzie według zgłoszenia poruszał się kierowca „dostawczaka”, którego sposób jazdy wskazywał na spożycie alkoholu w całkiem sporych ilościach.

Przekazane policji informacje potwierdziły się w stu procentach - w rejonie węzła Tarnów-Centrum mundurowi dostrzegli jadącego w stronę Rzeszowa od barierki do barierki, z prędkością dochodzącą do 130 km/h forda transita. Zatrzymali kierowcę i po kilku zamienionych z nim słowach, dokładnie znali powód takiego zachowania. Charakterystyczny zapach, bełkotliwa mowa i zataczanie się w drodze do radiowozu, nie pozostawiały najmniejszych wątpliwości, że mężczyzna był pijany. Badanie stanu trzeźwości wykazało ponad dwa promile alkoholu w jego organizmie. Okazało się również, że 48-letni mieszkaniec Podkarpacia nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami (prawo jazdy zostało zatrzymane wcześniej za jazdę po alkoholu) oraz, że naruszył trzy sądowe zakazy prowadzenia samochodów, z których jeden obowiązuje jeszcze trzy lata.

Mężczyzna został zatrzymany w policyjnym areszcie. Po "dojściu do siebie" 48-latek usłyszał zarzuty sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym i jazdy samochodem w stanie nietrzeźwości, za które grozi nawet do 8 lat więzienia. W poniedziałek policjanci z komisariatu Tarnów-Centrum doprowadzili mężczyznę do tarnowskiej prokuratury, która objęła go policyjnym dozorem, poręczeniem majątkowym i zakazem opuszczania kraju.

Komentarze...