Czwarta kolejka futsalu
access_time 2018-11-20 08:47:00
Za nami czwarta kolejka futsalu. W emocjonującym spotkaniu Topicar Auto Części pokonał Sportmossimo.pl Grabówka 8:4 .

W poprzednim sezonie pojedynki Lumaro Elbud z Grupą Azoty PROREM należały do najciekawszych w Ekstraklasie Tarnowskiej Ligi Futsalu Pawłowski Sport. Teraz jednak odpowiednio pierwsza i trzecia drużyna ubiegłorocznych zmagań zanotowały kiepski start i powtórzenie sukcesu wydaje się być mało prawdopodobne. To chyba zmusiło mistrzów TLF do głębszej refleksji, gdyż nie dysponując pełną kadrą poprosili o przełożenie tego spotkania w ramach 4 kolejki. Bez wymówek na parkiecie hali sportowej CKZiU w Tarnowie pojawił się wicemistrz, czyli Sportmossimo.pl Grabówka. Dwa wcześniejsze zwycięstwa dawały im pewność siebie i swoją dobrą passę chcieli kontynuować. Czuli na tyle pewnie, że Dawid Iwaniec, Adrian Pasek i Kamil Kużdżał wyprowadzili swój zespół na trzybramkowe prowadzenia. Totalnie zaskoczony Topicar Auto Części zaczął powoli "odzyskiwać przytomność" i wyprowadzał zabójcze kontrataki. Pierwszy z nich wykorzystał Igor Król, drugi Daniel Przydział, a później do akcji wkroczył Albert Stolarz. Zdołał nie tylko doprowadzić do remisu, ale wyprowadzić swój zespół na prowadzenie 4-3. Nawet wyrównujące trafienie Kużdżała nie zniechęciło go do zdobywania dalszych goli, bo za chwilę znów wpisał się na listę strzelców, dając po raz drugi przewagę bramkową Topicarowi. Grabówka także miała kilka okazji strzeleckich, ale już im się nie udało trafić między słupki, co z kolei lider bezlitośnie wykorzystał. Wynik podwyższył Łukasz Noga, a niezwykle skuteczny Stolarz dobił swojego oponenta jeszcze dwa razy umieszczając piłkę w siatce. Emocje powoli opadały, a na parkiecie Westovia Okna Pawłowski szybko zdobyła prowadzenie po skutecznym wykończeniu akcji przez Przemysława Burego. Do remisu doprowadził Artur Giza i pojawiła się szansa dla Białej Gwiazdy na pierwsze zwycięstwo, ale jeszcze przed przerwą Arkadiusz Szczerba zdobył gola na 2-1. W drugiej części gry nie było już żadnych goli i Westovia zgarnęła komplet punktów. Na to samo liczyły Zakłady Mechaniczne, bo w każdym dotychczasowym meczu schodzi jako wygrani. W dodatku Gryf Borzęcin był osłabiony kadrowo, przez co faworyta nie było trudno wskazać. Od pierwszej minuty przewaga optyczna była widoczna, a z każdą następną ta przewaga narastała. Świetna postawa obu bramkarzy z Borzęcina plus żelazna defensywa sprawiały, że na tablicy wciąż widniał bezbramkowy remis. Czas uciekał nieubłaganie i każdy był już pogodzony, że w tym meczu goli nie będzie. Wszyscy, ale nie Dawid Sojda, który dzień wcześniej obchodził swoje urodziny i na 18 sekund przed zakończeniem tego pojedynku sprawił sobie prezent urodzinowy. Zabrał piłkę na 10 metrze i z całej siły kropnął obok zasłoniętego bramkarza. Na końcu kolejki pojawił się drugi beniaminek, Kasil Steel, a za przeciwnika miał "czerwoną latarnię" rozgrywek, Pchelkowsky / Edumocni. Wyrównane pierwsze minuty były oczekiwaniem na pierwszego gola, który miał zadecydować o dalszych losach. Tego zdobył Dawid Drwal, a po chwili Piotr Ziomek wykorzystał okazję na podwyższenie wyniku. "Pchełki" zagrały więc z większym animuszem chcąc w końcu zdobyć pierwszego gola w tym sezonie. Ta sztuka udała się Tomaszowi Szaleckiemu, który za chwilę zdobył także drugą swoją bramkę. Było to jednak przy stanie 1-3, ponieważ dla Kasilu gola zaliczył Andrzej Krakowski. Kiedy Mateusz Kozdęba zdobył czwarte trefienie to było już niemal pewne kto wygra w tym pojedynku. Na koniec jeszcze Artur Mikrut popisał się ładnym strzałem i beniaminek odniósł drugie zwycięstwo w Ekstraklasie.


Wyniki:

Topicar Auto Części 8:4 Sportmossimo.pl Grabówka
Biała Gwiazda 1:2 Westovia Okna Pawłowski
Zakłady Mechaniczne 1:0 Gryf Borzęcin
Kasil Steel 5:2 Pchelkowsky / Edumocni

 

Komentarze...