Decyzja radnych wpłynie negatywnie na rozwój miasta
access_time 2018-09-03 09:11:00
Spowolnienie rozwoju Tarnowa, chaos urbanistyczny, zniechęcenie inwestorów do podejmowania działań w mieście, strata publicznych pieniędzy i konkretnej, zainteresowanej inwestowaniem w Tarnowie firmy - tak prezydent Roman Ciepiela ocenił skutki decyzji radnych, którzy w środę, 28 sierpnia, odrzucili trzy projekty miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego.

Prezydent Tarnowa Roman Ciepiela, podczas konferencji prasowej przekazał mediom oświadczenie w sprawie projektów miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, odrzuconych przez radnych podczas środowej sesji nadzwyczajnej. Prezydent podkreślał, że projekty, odrzucone przez radnych po wznowieniu sesji, przerwanej wcześniej na wiele tygodni, dotyczyły planów, których miasto bardzo potrzebuje. - Tym samym opóźnili rozwój Tarnowa. Plany miejscowe dają szansę na rozwój budownictwa mieszkaniowego i na przyspieszenie rozwoju gospodarczego. Przeważyły partykularne interesy, ważniejsze niż rozwój Tarnowa – mówił prezydent i przypomniał, że prace nad dokumentami trwały wiele lat, a ich przygotowanie łącznie kosztowało budżet miejski ponad 330 tysięcy złotych. - Dokonano w ten sposób zmarnotrawienia sporych funduszy miejskich. Tego w debacie publicznej pominąć nie można.

Prezydent wyliczył również konsekwencje decyzji Rady Miejskiej. Zwrócił uwagę, że uchwalenie nowych planów będzie możliwe najwcześniej za kilkanaście miesięcy, bo procedura ich przygotowania, zgodna z ustawą o planowaniu przestrzennym, jest długa i wymagająca. - Grozi nam chaos urbanistyczny. Prawo nakazuje bowiem, że tam, gdzie nie ma planów zagospodarowania przestrzennego, urząd musi wydawać decyzje o warunkach zabudowy, a na ich podstawie decyzje budowlane. - Najtrudniejsza sytuacja jest w okolicy ulicy Heleny Marusarz. W studium uwarunkowań przestrzennych sąsiadujące z nią tereny przeznaczone są pod budownictwo mieszkaniowe. W oparciu o decyzje o warunkach zabudowy powstaje tam wiele domów jednorodzinnych, dla których bez planu miejscowego nie uda się wyznaczyć ulic i dróg dojazdowych do posesji. - Ulica Heleny Marusarz jeszcze spełnia swoją rolę, ale po pojawieniu się kolejnych budynków mieszkalnych to nie wystarczy. Radni odrzucili ten plan, argumentując, że wśród jego zapisów znajduje się przebieg wschodniej obwodnicy Tarnowa, oprotestowanej przez część mieszkańców. Co istotne, brak planu nie ma wpływu na powstanie obwodnicy, bo drogi tego typu budowane są na innych zasadach. Z kolei odrzucenie planów dla ulicy Komunalnej jest w ocenie prezydenta miasta zniechęceniem inwestorów do inwestowania w Tarnowie. - Przygotowujemy tam duże, jak na tarnowskie warunki, tereny przeznaczone pod zabudowę przemysłową. Bez planu nie jesteśmy w stanie kontynuować rozpoczętych z inwestorem rozmów. To kolejny sygnał, że Rada Miejska w Tarnowie nie sprzyja inwestorom.

Roman Ciepiela zaznaczył również, że odrzucenie projektu planu dla śródmieścia Tarnowa, w tym terenów dawnego Owintaru i otoczenia dworca kolejowego utrwala obraz chaosu w centrum miasta, bo niemal każdy przyjezdny przechodzi obok ruin dawnego zakładu przemysłowego. - Nie sposób też powiedzieć, jak będzie wyglądała ta przestrzeń w przyszłości, bo bez planu jesteśmy zmuszeni już wydawać decyzje o pozwoleniu na budowę obiektów, które mogą być przypadkowe, przez co powstanie przestrzeń chaotyczna, bez wyznaczenia placów publicznych i ciągów komunikacyjnych. Jednym słowem – decyzja radnych spowolniła rozwój Tarnowa na wiele lat.

Komentarze...