Kontrowersyjny ksiądz-narodowiec przeniesiony do Tarnowa
access_time 2016-09-01 14:38:00
Ks. Jacek Międlar, budzący wielkie kontrowersje kapłan został przeniesiony do parafii Św. Rodziny w Tarnowie. Jednocześnie jego przełożeni utrzymali nałożony na niego zakaz kontaktowania się z mediami. Według "Rzeczpospolitej", która poinformowała o sprawie, ksiądz odprawił w środę pierwszą mszę w kościele XX Misjonarzy przy ul. Krakowskiej.

Znany z kontrowersyjnych wypowiedzi i wpisów w mediach społecznościowych ks. Jacek Międlar w końcu porozumiał się z przełożonymi. Przystał na jedną z propozycji zakonu: pracę w parafii w Tarnowie - informuje "Rzeczpospolita".

Dalej czytamy, że "Zgromadzenie Księży Misjonarzy, do którego kapłan należy, ma z nim problemy od wielu miesięcy. Za udział w wiecach narodowców i kontrowersyjne wypowiedzi pod koniec 2015 r. przeniesiono go z parafii we Wrocławiu do Zakopanego i zakazano publicznych wystąpień. Niestety, już w drugim dniu pobytu w Zakopanem ks. Międlar wystąpił pod pomnikiem Józefa Kurasia "Ognia" na wiecu Obozu Narodowo-Radykalnego. Przełożeni nie mieli innego wyjścia, umieścili księdza w klasztorze."

16 kwietnia tego roku ks. Międlar pojawił w Białymstoku na głośnych już uroczystościach 82. rocznicy powstania ONR, gdzie miał powiedzieć: - Zero tolerancji dla ogarniętej nowotworem złośliwym Polski i Polaków. Zero tolerancji dla tego nowotworu. Ten nowotwór wymaga chemioterapii (...) i tą chemioterapią jest bezkompromisowy narodowo-katolicki radykalizm.

Po tym wystąpieniu władze zakonne wydały ks. Międlarowi zakaz wystąpień publicznych oraz organizowania zjazdów, spotkań i pielgrzymek, a także wszelkiej aktywności w środkach masowego przekazu. Ksiądz złamał ten zakaz.

Dziennikarze "Rzepy" przypominają także i o tym, że jeszcze przed wakacjami przełożeni księdza zaproponowali mu wyjazd na studia do USA. Ten jednak odmówił. Zaproponowano więc, by zamieszkał w domu prowincjalnym w Krakowie. Tej propozycji również nie przyjął. W końcu podjęto decyzję o wysłaniu go do parafii w Tarnowie. Ks. Międlar się zgodził. Ma tu jedynie sprawować sakramenty. Nie będzie wolno uczyć mu religii w szkole.

Komentarze...