"Lato 1910" w Teatrze Solskiego (KONKURS)
access_time 2016-05-12 11:11:00
Teatr im. Ludwika Solskiego w Tarnowie przygotował na sobotę, 14 maja, o godz. 19, spektakl pt. "Lato 1910" w reż. Macieja Gorczyńskiego. Dla naszych czytelników przygotowaliśmy konkurs w którym są do wygrania zaproszenia.

Lato 1910 to nie jest data. To miejsce. Cel podróży w przeszłość. Oaza prawie. Mogłaby być inna data, inne słowo, jest lato 1910, bo jest Witkacy, dla którego to był czas przełomowy. Dwadzieścia parę lat i więcej możliwości niż konsekwencji. Wszystko się otwiera. Lato 1910 to czas rozkwitu romansu Witkacego i wielkiej aktorki Ireny Solskiej. Latem 1910ego roku Witkacy zaczął pisać swoją pierwszą powieść – 622 Upadki Bunga czyli Demoniczna kobieta, Irena Solska została okrzyknięta egerią modernizmu, a jej mąż Ludwik Solski był u szczytu kariery. U schyłku życia wracają oni w snach, w marzeniach do tamtego lata, kiedy jeszcze wszystko było dla nich możliwe. Pewnego dnia zaczyna się wspominać coraz więcej. Zaczyna się mieć coraz bardziej wypchane szuflady. Zna się swoje grzechy, rozliczenia się robi... Człowiek zwija się w kłębek, poszukując ciepła, lepi sobie norę. Wody płodowe to jest pierwsze takie miejsce - lato. Krzyk narodzin, to pierwszy płacz nostalgii. Przeniosłam się raz w miejsce mojej tęsknoty i potem nie mogłam wyjść z własnej pamięci. Przed chaosem ucieka się w lato 1910. Do momentu tuż przed burzą. Zapach ozonu i niebieskie granaty nieba. Jest tuż przed. Nie pocałunek, ale chwila przed. Uczucie, a nie fizyczność, omdlenia, proszę pocałuj mnie tak, żeby zawsze było jeszcze niespełnione. Powiedz tak, żebym ciągle czekała aż usłyszę. Niech nie ma niczego innego. Żadnej teraźniejszości, żadnej innej przeszłości. W sposób oczywisty lato 1910, tylko tyle. Nic ponad to. Nadmiar szczegółów wszystko zabija. Czas przestawia, wiatr przewraca, idzie jesień, coś się zgubiło. Nie można znaleźć tego lata. Pewnego dnia po przebudzeniu pada deszcz, zimno trzeszczy, nie ma słońca. Lato odeszło. I potem nigdy nie można zapomnieć tego, z czym nie było dane się pożegnać, a co było piękne i wypełniało formę. Pusta forma. Nieproszona śmierć. Obraz straconego nie daje spokoju. Zakłóca to, co realność wkłada przed oczy. Wywołuje ciąg utrat. Czas leci, wspomnienie trzyma myśli na uwięzi, konie galopują, człowiek szuka dawnego miejsca, znajduje inne, one odpływają, pragnie nagle tych innych, gubi się, nie słyszy muzyki. Ciąg utrat wywołuje wspomnienie o minionym lecie.

Dla czytelników portalu Tarnow.net.pl mamy podwójne zaproszenia na spektakl pt. "Lato 1910" Każdy, kto prześle na adres konkurs@tarnow.net.pl, swoje imię i nazwisko oraz nr tel. i adres e-mail weźmie udział w losowaniu wejściówek. W temacie wiadomości należy wpisać: "Lato 1910".

Komentarze...