Niepewność w batalii o Ekstraklasę
access_time 2016-02-03 10:13:00
W sezonie 2015/2016 mistrza Tarnowskiej Ligi Futsalu Pawłowski Sport poznamy pod koniec marca, ale przewaga Panoramy GSM wciąż jest bardzo duża, a tracić punktów nie zdarza im się zbyt często. Wystarczy wspomnieć, że tylko raz im się to przytrafiło w całym sezonie, więc pracują mocno na wyrównanie dotychczasowego rekordu. W 2009 roku Tad-Bud, w skróconym wówczas sezonie ze względu na reorganizację, zanotował tylko jeden remis i 10 zwycięstw.

Kolejne punkty "panoramicznych" przyszło dość gładko, choć wydawało się, że GA PROREM mocniej postawi się faworytowi. Szybkie prowadzenie dało liderowi spokojną grę i poukładanie szyków obronnych, a ataki były przemyślane i skuteczne. Artur Barszcz, Kamil Wilk i Konrad Stańczyk byli autorami pięciu goli, a rywale w ramach osłody dwa razy umieszczali piłkę w siatce. Najpierw uczynił to Mariusz Kamiński, a następnie Kamil Pawlak. Szansę na ich dogonienie ma jeszcze Lumaro Elbud, które znów ma dobrą passę i po raz kolejny zainkasowało komplet punktów. Tym razem jednak to zwycięstwo było niemal planowe, bo po drugiej stronie stawił się autsajder, LechTorpeda. Radosław Jaźwiec próbował postraszyć aktualnego wciąż mistrza, ale Patryk Szatko na zmianę z Szymonem Adamskim pokazali siłę skuteczności, a wynik ustalił Adrian Ślęzak strzelając gola na 6-2. Z walki o tytuł nie rezygnuje jeszcze Topicar Auto Części, ale po ubiegłotygodniowym nokaucie nie zdążył się jeszcze ocucić. Vitasport Rock N` Roll bardzo dobrze rozpoczął z nimi pojedynek i Leszek Janicki przeprowadził popisową akcję. Wyrównał nie kto inny, jak najlepszy snajper od pięciu lat, Damian Świątek, ale to znów "rock" wyszedł na prowadzenie po strzale Rafała Bryla. "Mechanikom" udało się po raz drugi wyrównać, ale tym razem pięknym strzałem popisał się Daniel Bielak finalizując długie podanie z głębi pola. Z takiego obrotu sprawy cieszy się Westovia Okna Pawłowski, która tym samym wskoczyła na trzecią lokatę. Wprawdzie AFT MPEC chciała przełamać niekorzystny bilans z tym rywalem i początkowo się to udawało po golu Konrada Ślęczki, ale jeszcze przed przerwą stan rywalizacji wyrównał Artur Koza. Po przerwie kolejny młody gracz ze "stajni" Westovii, Przemysław Bury pokazał się z dobrej strony i strzelił debiutanckiego gola, a na koniec Paweł Kukuś na raty pokonał bramkarza Akademii. Zaskakujący wynik padł w ostatnim meczu, gdzie Westa Tar-Sped nie składa broni w kwestii utrzymania się w Ekstraklasie. Doskonale wiedzieli, że muszą wygrać z przeżywającym problemy Spaw-Marem, by móc realnie myśleć o realizacji wyznaczonego celu. Nikt się jednak nie spodziewał, że Piotr Boruch, Bartosz Sołtys, Damian Chudyba i Dominik Adamowski wespół strzelą im aż siedem goli. "Spawacze" nie zeszli jednak bez żadnego łupu, a honor uratował Jarosław Urasiński.

fot. Tomasz Lalewicz

Komentarze...