Proć też na chorobowym...
access_time 2014-03-28 10:36:50
Urzędnicy zwalniani z pracy w magistracie, lub jednostkach podległych samorządowi zapadają na zdrowiu. Jak udało nam się dowiedzieć, do byłej wiceprezydent Doroty Skrzyniarz, która przebywa na L-4 od kilkunastu tygodni, dołączył ostatnio były już szef Tarnowskiego Klastera Przemysłowego, Zbigniew Proć.
Urzędnikom, podobnie jak innym zatrudnionym przebywającym na "chorobowym" przysługuje wynagrodzenie w wysokości 80 proc. "normalnej" pensji. W pierwszym miesiącu choroby wypłaca je zakład pracy, potem Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Jeśli podczas kontroli okaże się, że osoba przebywająca na L-4 nie jest chora, a jedynie "uciekła na chorobowe", zostaje pozbawiona prawa do zasiłku chorobowego za okres wskazany w zwolnieniu lekarskim. Nominacja Procia na stanowisko szefa TKP wywołała wielkie kontrowersje. Prezydenta Ścigałę oskarżano o powoływanie na stanowiska swoich kolegów, którzy nie mają pracy. Wcześniej Proć kierował oddziałem jednego z banków. Tego, z którego uzależniony od hazardu pracownik Maciej P. ukradł ok. 2,5 mln zł. Po zerwaniu koalicji PO-Tarnowianie, Proć stracił stanowisko. Chwilę przed tym poszedł na zwolnienie lekarskie. W obowiązkach prezesa TKP zastąpił go Rafał Działowski Poza Prociem i Dorotą Skrzyniarz stanowisko w urzędzie stracił także szef Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych, Bogusław Placek. Były wojskowy to jeden z najbliższych współpracowników prezydenta Tarnowa.
Komentarze...