Czego nie sparaliżują kolejarze, zablokuje miasto
access_time 2014-10-02 08:52:46
Za kilka dni, jeszcze przed oddaniem do użytku odcinka autostrady A4 z Tarnowa do Dębicy rozpocznie się remont al. Jana Pawła II. Miasto nie może czekać, bo pieniądze na modernizację ulicy dostało ze środków zewnętrznych i musi je wydać do końca roku.
Co mamy obecnie? Zamknięty przejazd pod wiaduktami w ciągu Tuchowskiej, zamknięty przejazd pod wiaduktem na ul. Warsztatowej, utrudniony przejazd pod wiaduktem na ul. Krakowskiej, nie skończona (mimo obietnic) budowa ronda w Mościcach. Co nas czeka? Całkowite zamknięcie przejazdu pod wiaduktem na ul. Czerwonych Klonów, zamknięcie wiaduktu na Zbylitowskiej oraz... remont korkującej się niemiłosiernie al. Jana Pawła II. Gdyby remonty zostały dobrze zaplanowane, cieszylibyśmy się, że w mieście zmienia się drogowa infrastruktura, że niebawem pociągiem do Krakowa pomkniemy w niecałą godzinę... Gdyby. Ale nie zostały. Planiści (głównie kolejowi, ale magistrat też nie jest bez winy) takimi szczegółami jak paraliż komunikacyjny miasta, kłopoty tysięcy kierowców, zdają się w ogóle nie przejmować. Dlaczego reakcje miasta polegają głównie na narzekaniu na niemożność porozumienia się z koleją? Dlaczego wybrani przez nas ludzie nie bronią miasta przed zakorkowaniem? Przecież kolej remontuje wiadukty od kilku lat, można było wszystko zaplanować i "wchodzić" na wiadukty systematyczni - "jeden kończymy, zaczynamy następny". To wydaje się logiczne. Jak widać nie dla wszystkich. Pocieszające (ale nie bardzo) jest to, że za kilka dni mamy mieć możliwość jazdy pod wiaduktem na Warsztatowej. No, chyba, że okaże się, że czegoś tam znowu nie dopilnowano i znów będziemy musieli czekać. Jeśli do tego, dość pesymistycznego, obrazu dołożymy plan remontu al.Jana Pawła II, trzeba będzie uzbroić się w cierpliwość anielską, lub o pomoc prosić świętego patrona tejże alei. Według kolei, z utrudnieniami przyjdzie nam żyć do jesieni 2015 roku. Trudno jednak uwierzyć w zapewnienia ze strony kogoś, kto tyle razy zmieniał zdanie. Bardziej prawdopodobne wydaje się, że nastąpi to w połowie 2016... Dlatego z radością przyjęliśmy akcję kolegów z Radia Kraków, którzy rozpoczęli wczoraj zbieranie podpisów pod petycją "Nie dla zamknięcia Czerwonych Klonów" i gorąco ją popieramy! Jeśli nie podoba Wam się to, jak prowadzone są remonty kolejowe, podpiszcie petycję. Warto, bo kolejarze chcą zamknąć wiadukt 6 października, a wcześniej chcieli zrobić to samo na Krakowskiej. Skoro tam im się nie udało, to może teraz też zmienią zdanie. Obronienie miasta przed paraliżem będzie jednym z najważniejszych, pierwszych zadań nowych władz Tarnowa. Wybory już 16 listopada.
Komentarze...