Statystyki wypadków narciarskich w czasie ferii w polskich górach
access_time 2014-12-18 12:04:22
Nie trzeba jechać w Alpy czy na lodowce, aby móc poszusować na nartach czy szlifować swoje umiejętności w jeździe na desce snowboardowej. Znakomite warunki do uprawiania sportów zimowych stwarzają także polskie góry. Pamiętamy jednak, że narciarstwo wiąże się z ryzykiem urazów.
Najpopularniejsze stoki i ośrodki narciarskie Tatry, a zwłaszcza Białka Tatrzańska i Bukowina, są najczęściej odwiedzanymi kurortami zimowymi w Polsce. Na stokach w tym rejonie zwykle panuje tłok, przez co nietrudno o wypadki. Narciarze tłoczą się w kolejce do wyciągów i zjeżdżają z góry, mając niewiele miejsca do własnej dyspozycji na stoku. Wśród najlepszych stacji narciarskich w Polsce, według Newsweeka, znajdują się:
  • Białka Tatrzańska – najlepszy ośrodek narciarski dla rodzin,
  • Szrenica, Szklarska Poręba – dla zaawansowanych narciarzy,
  • Kasprowy Wierch – polecany snowboardzistom. Wypadki się zdarzają Zgodnie ze statystykami opublikowanymi przez Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe i Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe w ferie w 2013 roku w polskich górach doszło do ponad trzech tysięcy wypadków. Na szczęście żaden nie zakończył się tragicznie. Wybierając się w góry warto zapewnić sobie i najbliższym maksimum bezpieczeństwa. Nie wiadomo, czy i my nie staniemy się poszkodowanymi w wypadku na stokach górskich. Ubezpieczenie narciarskie wykupimy w wielu polskich firmach ubezpieczeniowych, m.in. w Signal Iduna. Dzięki niemu będziemy chronieni przed ponoszeniem finansowych skutków leczenia urazów poniesionych podczas wyjazdów na ferie zimowe, czy skutków spowodowanych wypadków w zakresie odpowiedzialności cywilnej. Statystyki wypadków w czasie ferii w górach w 2013 roku są lepsze niż w 2012 roku. Do największej liczby wypadków w 2013 roku dochodziło na stokach w powiecie tatrzańskim. Można przypuszczać, że było to spowodowane popularnością tej okolicy. Ratownicy TOPR-u interweniowali około 900 razy, z czego połowa wypadków zdarzyła się na najbardziej obleganych stokach w Białce Tatrzańskiej. W Beskidach ratownicy GOPR-u udzielili pomocy 700 narciarzom poszkodowanym w wypadkach. Podhalańska Grupa GOPR działająca w Kotlinie Nowotarskiej, Pieninach, Gorcach i w Beskidzie Wyspowym oraz Makowskim, Sądeckim i Żywieckim interweniowała 470 razy. Z kolei ratownicy z krynickiej Grupy GOPR wyjeżdżali do rannych narciarzy 570 razy w czasie ferii 2013. Najmniej wypadków zdarzyło się w Bieszczadach – tamtejszy GOPR odnotował ponad 200 interwencji.
  • Komentarze...