Puree ze smalcem - wraca PRL. Czyli co w prasie piszczy
access_time 2015-01-16 11:25:03
Święty krzyż poczynił cuda! Czym urzeka nasza parafia? Przed ludźmi, którzy potrzebują pomocy, nie zamknę się w gabinecie. Nie dla fal radiowych w bloku. Po dowód osobisty do Warszawy... Sto lat temu Austriacy ostrzeliwali Tarnów - czyli o czym przeczytamy w bieżącym wydaniu Tygodnika Miasto i Ludzie oraz Gazety Krakowskiej. .
W dzisiejszym numerze Gazety Krakowskiej można przeczytać m.in. o tym:
  • Puree ze smalcem - wraca PRL Absurdalne przepisy Ministerstwa Finansów mogą być gwoździem do trumny barów mlecznych. A to właśnie Tarnów w skali całego województwa jest zagłębiem takich lokali gastronomicznych. Stołują się w nich głównie emeryci i renciści oraz studenci, którzy nie mogą pochwalić się zasobnym portfelem. W barach mlecznych obiad domowej roboty można zjeść nawet za 10 złotych (głównie dzięki dotacji państwa). Obecnie jedyną przyprawą, jaką można stosować w serwowanych daniach jest niezdrowa sól. Za użycie pieprzu, papryki w proszku, liścia laurowego czy majeranku bar mleczny może stracić państwową dotację, a co za tym idzie będzie zmuszony drastycznie podnieść ceny, w konsekwencji straci klientów.
  • Święty krzyż poczynił cuda! Czym urzeka nasza parafia? W diecezji tarnowskiej na niedzielne msze święte chodzi 70 procent wiernych. Jest to najlepszy wynik w całym kraju, jak podają ostatnie badania uczestnictwa w nabożeństwach. Na tym tle najlepiej wypada parafia pod wezwaniem św. Krzyża z Tarnowa, którą prowadzą księża Filipini. Jakkolwiek dziwnie by to nie zabrzmiało, tutaj do kościoła chodzi grubo ponad 100 procent parafian! W całej diecezji tarnowskiej jest prawie pół tysiąca parafii, w których posługę kapłańską pełni ponad 1,5 tys. duchownych. To jedna z największych diecezji w kraju.
  • Przed ludźmi, którzy potrzebują pomocy, nie zamknę się w gabinecie. Jako studentka pomagała rodzinom upośledzonych dzieci na Śląsku. W Tarnowie zreformowała najpierw dom dziecka, a potem MOPS. Teraz jest wiceprezydentem miasta ds. społecznych. W dodatku tarnowskim Gazety Krakowskiej znajdziemy obszerny wywiad z Dorotą Krakowską. W dzisiejszym numerze Tygodnika Miasto i Ludzie można przeczytać m.in. o tym:
  • Nie dla fal radiowych w bloku Tarnowska spółdzielnia mieszkaniowa Jaskółka idzie z duchem czasu, dlatego wymienia podzielniki na kaloryferach. To urządzenie, które mierzy ile ciepła zużywa się w mieszkaniu. Problem polega na tym, że mieszkańcy spółdzielni nie chcą, by w ich domach montować urządzenia, które wydzielają fale radiowe, a takie mają nowe czujniki ciepła. Boją się, że może to niekorzystnie wpłynąć na ich zdrowie oraz podnieść koszty utrzymania mieszkania. Mają też żal, że nikt nie spytał ich o zdanie.
  • Po dowód osobisty do Warszawy... Był pomysł, aby płacąc podatki, każdy wypełniał deklarację, gdzie kwoty z podatków mają wrócić. Istniało jednak niebezpieczeństwo, że obywatele nieprzepadający za swoimi miastami i gminami, deklarowaliby, aby kwoty z podatku przeznaczyć na miasto Szczecin, ale każde inne, byle tylko nie Tarnów... - Jeśli ktoś z Tarnowa będzie chciał mieć wyrobiony dowód osobisty przez prezydenta miasta stołecznego Warszawy, to będzie to mógł uczynić udając się do stolicy - mówi Robert Rogala, dyrektor wydziału spraw obywatelskich w tarnowskim magistracie.
  • Sto lat temu Austriacy ostrzeliwali Tarnów Ostrzał Tarnowa przez najcięższą artylerię austro-węgierską, rozpoczęty sto lat temu, bo w styczniu 1905 r., odbił się głośnym echem w ówczesnej prasie. O tym historycznym wydarzeniu, na łamach Tygodnika Miasto i Ludzie, przypomniał Wojciech Sypek, historyk. Więcej szczegółów w dzisiejszych numerach Tygodnika Miasto i Ludzie oraz Gazety Krakowskiej.
  • Komentarze...