Młyn Szancera nie pójdzie do rozbiórki
access_time 2015-07-15 08:06:39
Jest oczekiwana ekspertyza Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Wynika z niej, że młyn Szancera, który został podpalony w Wielkanoc tego roku nie wymaga rozbiórki. Ekspertyza PINB jest tożsama z tą wykonaną na zlecenie właściciela obiektu.
- Całość obiektu pozostanie. Należy zdemontować wszystkie luźne arkusze blachy, rozebrać część murów szczytowych. Mówimy o tym trójkącie. Chodzi o usztywnienie murów, z których zostały zdjęte stropy, które zostały spalone - powiedział Radiu Kraków inspektor nadzoru budowlanego, Roman Górski. Młyn Szancera płonął już kilka razy. Ostatni, najpoważniejszy pożar wybuchł w nim w Wielkanoc tego roku. Prokuratura nie ma wątpliwości co do tego, że zabytkowy obiekt został podpalony. Potwierdziło to śledztwo, a także filmy nagrane tuż po pojawieniu się ognia przez świadków. Widać na nich wyraźnie, że zarzewia płomieni zlokalizowane były w kilku miejscach, co wyklucza przypadkowe zaprószenie. Odpowiedzialnych za podłożenie ognia jednak nie wykryto. Obecny właściciel młyna, Piotr Kudelski podtrzymuje chęć wyremontowania obiektu i zagospodarowania go na hotel i restaurację oraz część handlowo-usługową. Sam młyn nie figuruje w rejestrze zabytków, ale nadzorem konserwatora objęta jest część Tarnowa, na której się znajduje. Nazwa Młyna pochodzi od nazwiska znanych w mieście przed wojną przedsiębiorców - Szancerów. Henryk Szancer (1825-1885), urodził się w Żywcu. W 1846 roku otworzył w Tarnowie młyn parowy a w 1859 roku wraz ze swoim wspólnikiem uruchomił pierwszy w Galicji parowy młyn grysikowy, który w bardzo szybkim tempie zwiększył swą wydajność wpływając znacząco na modernizację przemysłu młynarskiego w Galicji. W spółce, Szancer i Freund wybudowali podobne młyny w Przemyślu, Stanisławowie i Bochni. W 1865 roku uruchomili wspólnym wysiłkiem drugi młyn parowy w Tarnowie. Henryk Szancer był szanowanym dobroczyńcą, członkiem Rady Miasta Tarnowa, został wyróżniony dyplomem honorowego obywatela miasta. W uznaniu zasług został odznaczony przez cesarza Franciszka Józefa orderem jego imienia. Po śmierci został pochowany na żydowskim cmentarzu w Tarnowie gdzie do dziś istnieje jego nagrobek, który oprócz inskrypcji hebrajskiej posiada także tekst w języku polskim, być może jest to najstarszy napis w języku polskim na tarnowskim kirkucie. Tekst nagrobka oraz spolszczona pisownia nazwiska świadczy o asymilacji całej rodziny Szancerów do kultury polskiej.
Komentarze...