Czy Wałowa przestanie być deptakiem? Czyli co w prasie piszczy
access_time 2015-02-27 10:11:23
Rzucił alkohol, żeby leczyć z nałogów. Wstrząsająca relacja porwanego przez lawinę. Życie 2-letniemu Kubusiowi ocaliła... pieluszka! Mąż byłej wiceprezydent oddał już część pieniędzy. Radni z komisji rewizyjnej twierdzą, że Miejskie Biuro Wyborcze popełniło błędy - czyli o czym przeczytamy w bieżącym wydaniu Tygodnika Miasto i Ludzie oraz Gazety Krakowskiej.
W dzisiejszym numerze Gazety Krakowskiej można przeczytać m.in. o tym:
  • Rzucił alkohol, żeby leczyć z nałogów Rafał Rzeźnik przez 10 lat pił niemal codziennie. Wyszedł z tego, a teraz sam prowadzi terapię szpitalu. Każdy alkoholik szuka momentu , aby odrodzić się na nowo. - Pomogę w tym każdemu, kto tylko ma na to ochotę – deklaruje pan Rafał. - Na przemianę nigdy nie jest za późno. To nie takie trudne, wystarczy znaleźć sobie cel w życiu. To nie wstyd przyznać się, że ma się problem, większym problemem jest dostarczać sobą wstydu rodzinie.
  • Wstrząsająca relacja porwanego przez lawinę. "Gdy się wykopałem, Ani i Kasi nigdzie nie było" 25-letnia Katarzyna Węgrzyn z Bochni jest w ciężkim stanie, dziś lekarze spróbują wybudzić ją ze śpiączki. Jej koleżanka Ania nie żyje. Dziś jej pogrzeb. Chcieli dotrzeć tam, gdzie zwykły turysta nie ma dostępu - do wnętrza Jaskini Komin w Tatrach. Wyprawa, o której marzyli, zamieniła się w koszmar. Czteroosobowa grupa grotołazów znalazła się w pułapce, gdy wspinając się po stoku, ruszyła na nich lawina. Na ucieczkę nie było już czasu. Wszyscy znaleźli się pod grubą warstwą śniegu. - Wydostałem się o własnych siłach, pomogłem też Renacie - relacjonuje Ireneusz, jeden z uczestników górskiej wyprawy.
  • Życie 2-letniemu Kubusiowi ocaliła... pieluszka! Chłopczyk wpadł do wiadra z gorącą wodą. Miał oparzenia trzeciego stopnia. - Lekarz, z którym rozmawiałam, powiedział mi: "niech się pani modli za nas, żeby Bóg dobrze kierował naszymi poczynaniami, bo stan pani syna jest bardzo poważny" - opowiada Marta Wolak, mama dwulatka. 2,5-letni Kubuś zawdzięcza życie temu, że w chwili wypadku miał na sobie ubranego "pampersa". Chłopiec wpadł do wiadra z ukropem. Doznał rozległych oparzeń nóg i pleców. Gdyby nie pieluszka uszkodzone zostałyby również bardzo wrażliwe okolice podbrzusza. A i bez tego otarł się o śmierć. Kubuś miał poparzone około 40 procent ciała. Na dodatek były to oparzenia bardzo poważne, bo drugiego i trzeciego stopnia (podczas gdy czwarty stopień to martwica tkanek). W dzisiejszym numerze Tygodnika Miasto i Ludzie można przeczytać m.in. o tym:
  • Mąż byłej wiceprezydent oddał już część pieniędzy Piotr Skrzyniarz, mąż Doroty Skrzyniarz oddał ponad połowę kwoty, którą tarnowski sąd nakazał mu zwrócić spółce MPEC. Reszta należności została rozłożona na raty. Wyrok w sprawie nienależnie pobranego uposażenia zapadł kilka tygodni temu. Sąd okręgowy w Tarnowie potwierdził wyrok sądu Rejonowego w Dąbrowie Tarnowskiej, który zwrot pieniędzy nakazał kilka miesięcy temu. Chodzi o 60 tys. zł, który pobierał jako członek rady nadzorczej miejskiej spółki ciepłowniczej.
  • Radni z komisji rewizyjnej twierdzą, że Miejskie Biuro Wyborcze popełniło błędy -Miejskie Biuro Wyborcze popełniło błędy- zarzucają radni z zespołu kontrolnego komisji rewizyjnej Rady Miejskiej, którzy właśnie zakończyli badanie sprawy. Na kartach do głosowania w wyborach samorządowych w Tarnowie zabrakło 16 listopada jednego nazwiska w trzecim okręgu wyborczym (Starówka, Piaskówka, Klikowa, Krzyż) Urzędnik przyjmujący kilka dni wcześniej karty z drukarni nie zauważył jednak tego. Cała sprawa wyszła dopiero dwa dni po wyborach, gdy jeden z radnych złożył oficjalne zażalenie. Skarga trafiła do sądu, który orzekł, że wybory w tarnowskim okręgu nr 3 trzeba będzie powtórzyć.
  • Czy Wałowa przestanie być deptakiem? Kupcy postulują, aby ulica Wałowa przestała być deptakiem i po ponad 20 latach stała się z powrotem przejezdna dla samochodów. - Wałowa umiera, nikt nie chce tu przychodzić, aby zrobić zakupy- alarmują. O tym, że Wałowa umiera świadczy duża liczba pustych lokali handlowych i biurowych do wynajęcia. 20 lat temu taka sytuacja nie była spotykana. Wałowa tętniła życiem, podobnie jak Krakowska. Trudno było znaleźć jakiś wolny lokal. Więcej szczegółów w dzisiejszych numerach Tygodnika Miasto i Ludzie oraz Gazety Krakowskiej.
  • Komentarze...