Martin Vaculik odchodzi z Tarnowa (AKTUALIZACJA)
access_time 2015-10-30 09:25:14
Martin Vaculik nie przedłuży kontraktu z Unią Tarnów. To na razie informacja nieoficjalna, ale podały ją najpoważniejsze portale zajmujące się żużlem. Słowak sprawy nie komentuje, zapowiedział, że niebawem wyda oświadczenie odnośnie swojej przyszłości.
Jak napisał portal espeedway.pl Martinowi Vaculikowi za współpracę podziękował już prezes Unii, Łukasz Sady. Według nieoficjalnych informacji Łukasz Sady nie zgodził się na warunki finansowe zaproponowane przez Vaculika. Jeśli informacja się potwierdzi, Unia będzie musiała szybko znaleźć zastępcę walecznego Słowaka, który był przez kilka ostatnich lat ulubieńcem kibiców Jaskółek. Wielu zawodników przedłużyło już umowy, "do wzięcia" są m.in. Greg Hancock, Antonio Lindbaeck, Peter Kildemand, czy Andreas Jonsson. Pytanie, czy Unię na tych zawodników stać? Pocieszające jest, że klub z Mościc jest bliski podpisania umowy z Januszem Kołodziejem, ważny kontrakt ma Leon Madsen, a dla Unii nadal chcą jeździć: Artur Mroczka i Kenneth Bjerre. Akces do klubu z Tarnowa zgłaszać miał także zdolny junior, kolejny z "klanu Rempałów" - Krystian. Pytanie, czy Unię na tych zawodników stać? AKTUALIZACJA Poniżej publikujemy oświadczenie Martina Vaculika: "Dziękuję Kibicom za wsparcie przez ostatnie 6 lat oraz miłe słowa w dniu dzisiejszym. Dla mnie jest to smutny dzień nie tylko dlatego, że opuszczam mój Klub ale głównie ze względu na to, że odbywa się to w takiej atmosferze. Celowo nie komentowałem różnych "publikacji" z ostatnich dni. Negocjacje to według mnie sprawa poufna. Dziękuję lokalnym Sponsorom, dzięki pomocy których mogłem godnie reprezentować Unię Tarnów w ostatnich latach. Szczególnie chciałbym podziękować Grupie Azoty oraz firmom: Mytnik, Eurosan, Tarnava, Odlewnia Tarnów, Skoda Auto Bączek oraz Reha-Medica. Dziękuję obecnym i byłym pracownikom Klubu za ich pomoc i współpracę przez te wszystkie lata. Dziękuję również władzom Klubu za współpracę i życzę sukcesów w kolejnych sezonach. Rozumiem, że nie zawsze kluby mogą sobie pozwolić na walkę o najwyższe cele. Właśnie z tej przyczyny podziękowano mi za współpracę - nie było większych negocjacji ani nawet ultimatum. Każdy ma prawo do własnej wizji składu. Szanuję to i jeszcze raz - życzę sukcesów. Pozdrawiam wszystkich tych, których po tych sześciu sezonach mogę nazywać przyjaciółmi a jest to liczne grono. Z pewnością jeszcze się spotkamy i te znajomości na zawsze będą dla mnie bardzo ważne. Martin Vaculik"
Komentarze...