Przejechali po rywalu jak pociąg - relacja z 4 kolejki TLF PS
access_time 2015-11-04 08:17:34
Po pierwszych trzech seriach zmagań w Tarnowskiej Lidze Futsalu Pawłowski Sport nadeszło małe rozluźnienie i wyniki jasno pokazują zróżnicowanie dyspozycji. Emocje oczywiście były, ale głównie miało to miejsce w pierwszych minutach, choć też zdarzyły się wyjątki.
Szczególnie mecz na szczycie 4 kolejki przykuwał szczególną uwagę i miał dać odpowiedź na pytanie, jak mocny jest dotychczasowy lider, który do tej pory bez szwanku schodził z parkietu. Pierwsza część była wyrównana i zadaniem numer jeden była szczelna defensywa, przez co szyki obronne były zagęszczone i ciężko było je sforsować. W końcu jednak ta sztuka udała się Panoramie GSM, a do siatki trafił Artur Barszcz (zdj). To go tak rozochociło, że jeszcze dwukrotnie pakował piłkę do siatki, a następnie wynik ustalił Konrad Stańczyk. Porażka dotychczasowego lidera sprawiła, że przed szansą na objęcie prowadzenia stanął obrońca tytułu, Lumaro Elbud. Dość mozolnie rozkręcali swoją maszynę o czym świadczą sytuacje Przemysława Bujaka z LechTorpedy. Za pierwszym razem nie zdołał otworzyć wyniku, ale za drugim razem już celnie przymierzył i była to skuteczna odpowiedź na gola Tomasza Lipińskiego. Z każdą jednak następną minutą mistrzowie przejmowali inicjatywę i przejechali po rywalu jak pociąg. W roli motorniczego wcielił się Adrian Czyż, który aż cztery razy znalazł sposób na bramkarza przeciwników. Do jego dorobku dołożyli się jeszcze Marcin Barwacz i Szymon Adamski. Nie był to jednak najwyższy wynik tego dnia, bo sfrustrowany początkiem rozgrywek Spaw-Mar zabiera się do wytężonej pracy i odbija się od dna. Artur Biały, Marcin Furmański, Dominik Cabała, Kamil Wilk i Łukasz Wilk na zmianę wbijali piłkę do siatki, a łącznie strzelili aż 9 goli. Westa Tar-Sped zdołała jedynie odpowiedzieć strzałami Dominika Adamowskiego i Tomasza Szaleckiego. Dwa spotkania, które trzymały w napięciu rozegrane były pod koniec tej tury. W pierwszym z nich AFT MPEC szybko, bo w 2 minuty zdołał wyprowadzić da ciosy, a bokserami w tym przypadku byli Marcin Tubek i Waldemar Dzierżanowski. Używając w dalszym ciagu terminologii bokserskiej, nie był to jednak knockout, a jedynie knockdown i Westovia Okna Pawłowski zdołała się ocucić. Wstała z desek i zaczęła wyprowadzać swoje ataki, a pierwszy lewy sierpowy wyprowadził Paweł Żaba. Jeszcze przed przerwą z drugiej strony poprawił Dawid Szczerba, a po jej wznowieniu uczynił to jeszcze dwukrotnie. Również Paweł Kukuś znalazł sposób na rywala i to Westovia cieszyła się ze zwycięstwa 5-2. Na koniec starcie dwóch najbardziej utytułowanych drużyn TLF, więc można było się spodziewać ciekawego widowiska. Takie w istocie było, choć wynik mógłby świadczyć o czymś innym. Topicar Auto Części zaatakował jako pierwszy, a wynik otworzył Bartłomiej Krużel. Ten sam zawodnik powinien podwyższyć stan rywalizacji, ale w dogodnej sytuacji nie zachował się najlepiej i trafił w słupek. Był to bodziec dla Vitasport Rock N` Roll i następne minuty należały do nich. Po solowej akcji niezawodny i wiecznie młody Leszek Janicki doprowadził do remisu. Po zmianie stron również był wyróżniającą się postacią, lecz tym razem chciał być nazbyt koleżeński i podawał kolegom, choć mógł samodzielnie ruszyć w stronę bramki. W końcu jednak przypomniał o sobie najlepszy strzelec ligi od pięciu lat, czyli Damian Świątek i Topicar po raz drugi wyszedł na prowadzenie. Następnie Daniel Bielak i Daniel Przydział podwyższali wynik. INFO: Organizatorzy
Komentarze...