Tarnów walczy z wódką, czyli co w prasie piszczy
access_time 2015-11-27 09:46:00
Usłyszał głos, który kazał mu zabijać. Z synkiem na wózku biega na medal. Nierentowe obiekty sportowe. Czyli o czym przeczytamy w bieżącym wydaniu Tygodnika Miasto i Ludzie oraz Gazety Tarnowskiej.

W dzisiejszym numerze Gazety Tarnowskiej można przeczytać m.in. o tym

  • Usłyszał głos, który kazał mu zabijać
    Po godzinie 14. ruch w centrum był spory. Bordowe Audi 57-latka wjechało w ul. Narutowicza. Na wysokości budynku starostwa kierowca nagle zjechał z jezdni. Wpadł wprost w przystanek autobusowy, na którym znajdowało się wiele osób. Cudem nikt nie znalazł się pod kołami. Samochód, po uderzeniu w wiatę, miał uszkodzony jedynie przedni zderzak. Kierowca nawet nie wysiadł. Dodał gazu i pomknął przed siebie. Niedoszły zabójca przejechał przez centrum. Skręcił w ulicę Starodąbrowską. Kątem oka dostrzegł idącą chodnikiem kobietę. Gwałtownie skręcił kierownicą, auto podskoczyło na krawężniku, pokonało pas zieleni i wpadło na chodnik. Uderzenie samochodu ścięło z nóg 42-letnią pieszą. Upadła bezwładnie i zastygła bez ruchu.
     
  • Z synkiem na wózku biega na medal
    W dniu swoich 30 urodzin Bartłomiej Trela postanowił zmienić swoje życie i zdecydował się na bieganie. Nie bez celu jak filmowy Forrest Gump. Ma misję - udowodnić wszystkim, że chory na astmę nie musi być skazany na życie w czterech ścianach.

    W dzisiejszym numerze Tygodnika Miasto i Ludzie można przeczytać m.in. o tym:
     
  • Tarnów walczy z wódką
    Tarnowscy radni zmniejszyli limit punktów sprzedaży alkoholu w mieście o 12 punktów. Przedsiębiorcy z tej branży obwiniają się, że w Tarnowie nie będzie dobrego klimatu do oferowania mocnych trunków. Wśród radnych byli "za" i "przeciw" ograniczaniu liczby punktów alkoholu. Ale większość mieli radni, którzy poparli projekt uchwały firmowany przez wiceprezydenta miasta Dorotę Krakowską.
     
  • Nierentowe obiekty sportowe
    tarnowskie sztuczne lodowiska to dwa z kilku obiektów administrowanych przez tarnowski Ośrodek Sportu i Rekreacji. O ile lodowisko przy ul. Wojska Polskiego jest chlubą TOSiR-u przynosi najmniejsze straty, o tyle tafla lodowa w Mościcach ciągnie się na szarym końcu i tam do każdego korzystającego TOSiR musi dopłacać najwięcej. Milion złotych - tyle straty przynosi miastu co roku park wodny przy ul. Piłsudskiego. W tym roku przychodu z parku wodnego sięgną kwoty 2,7 mln zł, ale koszty będą w granicach 3,7 mln.

    Więcej szczegółów w dzisiejszych numerach Tygodnika Miasto i Ludzie oraz Gazety Krakowskiej.

 

Komentarze...