Czy zakładanie nogi na nogę naprawdę szkodzi krążeniu?
access_time 2026-11-02 15:01:00
„Nie zakładaj nogi na nogę, bo nabawisz się żylaków” – to jedno z tych zdań, które wielu z nas słyszało nie raz. Brzmi logicznie: skoro jedna noga uciska drugą, to przepływ krwi musi być gorszy. Tyle że sprawa nie jest aż tak prosta. Sama pozycja z nogą założoną na nogę nie jest uznawana za bezpośrednią przyczynę żylaków, choć wielogodzinne siedzenie bez ruchu rzeczywiście może nie służyć komfortowi nóg. Jak to jest faktycznie z tym zakładaniem nogi na nogę?

Czy zakładanie nogi na nogę blokuje krążenie?

Nie w takim sensie, jak czasem się to przedstawia. U zdrowej osoby krótkotrwałe siedzenie z nogą założoną na nogę nie powoduje nagłego „odcięcia” krążenia.

Może jednak dochodzić do miejscowego ucisku naczyń i tkanek, zwłaszcza jeśli przez długi czas pozostajemy w jednej pozycji. Czasem objawia się to drętwieniem, mrowieniem albo chwilowym uczuciem sztywności nogi.

Problemem jest więc zwykle nie samo skrzyżowanie nóg, ale brak ruchu.
 

Czy od tej pozycji robią się żylaki?

Żylaki mają znacznie bardziej złożone przyczyny. Znaczenie mogą mieć m.in. predyspozycje genetyczne, wiek, hormony, ciąża, masa ciała, praca siedząca lub stojąca oraz kondycja zastawek żylnych.

Zakładanie nogi na nogę nie jest uznawane za główną przyczynę powstawania żylaków. Jeśli jednak ktoś spędza w tej pozycji wiele godzin dziennie i praktycznie się nie rusza, większe znaczenie ma właśnie długotrwały bezruch.
 

Co naprawdę pogarsza komfort nóg?

Dla układu żylnego większym wyzwaniem może być kilka godzin siedzenia bez wstawania, niezależnie od tego, czy nogi są skrzyżowane, czy ustawione równolegle.

Podczas chodzenia pracują mięśnie łydek, które wspomagają przepływ krwi z nóg w kierunku serca. Gdy siedzimy nieruchomo, ich praca jest ograniczona. Dlatego po całym dniu przy biurku mogą pojawić się ciężkość nóg, obrzęki kostek czy uczucie napięcia.
 

Jak siedzieć, żeby nogi miały lepiej?

Nie trzeba obsesyjnie pilnować jednej „idealnej” pozycji. Znacznie ważniejsze jest jej regularne zmienianie.
 

Warto:

  • co jakiś czas wstać i zrobić kilka kroków,

  • poruszać stopami i łydkami podczas siedzenia,

  • unikać długiego ucisku jednej nogi,

  • nie spędzać wielu godzin bez żadnej aktywności,

  • zadbać o wygodne ustawienie stóp.


​To proste rzeczy, ale mają większe znaczenie niż samo pytanie, czy noga jest założona na nogę.
 

Liczy się codzienność, nie jeden nawyk

W materiałach edukacyjnych VESE – marki suplementów wspierających krążenie i mikrokrążenie – zwraca się uwagę przede wszystkim na znaczenie regularnego ruchu i ograniczania długotrwałego siedzenia w jednej pozycji. I właśnie to jest najważniejszy wniosek w tym przypadku.

Jeśli lubisz siedzieć z nogą założoną na nogę, nie ma powodu do paniki. Lepiej skupić się na tym, żeby nie siedzieć w jednej pozycji przez kilka godzin bez przerwy. To właśnie brak ruchu, a nie pojedyncza pozycja, jest znacznie ważniejszym elementem codziennej profilaktyki.
 

Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady medycznej.
 

PL / fot. magnific.com

Materiał: Artykuł sponsorowany

Komentarze...
testststs 10,2,9,1,A,821