„Droga zima, Tusk = drożyzna”. Lokalni politycy PiS alarmują i proponują sposób na niższe rachunki
access_time 2026-10-29 09:44:00
Drożyzna i rosnące ceny paliw, energii elektrycznej i ogrzewania były tematem konferencji prasowej lokalnych polityków Prawa i Sprawiedliwości, która odbyła się w środę, 28 października na rynku w Tarnowie.
- Przed nami zima i będzie to najdroższa zima stulecia. Widzimy, jak galopująco rosną ceny peletu, węgla, energii elektrycznej, paliw. Prawo i Sprawiedliwość zawsze było po stronie Polaków, osób najsłabszych, małych i średnich przedsiębiorstw. Prawo i Sprawiedliwość to opozycja merytoryczna, dlatego przygotowaliśmy projekt ustawy "Tanie Ogrzewanie" - przekonywała posłanka Urszula Rusecka.
Projekt ustawy zakłada przede wszystkim obniżenie VAT do 5 proc. na energię elektryczną i cieplną oraz do 8 proc. na węgiel i inne paliwa stałe, w tym m.in. pellet. Przewiduje również wsparcie dla przedsiębiorstw, które mierzą się z wysokimi kosztami energii i gazu.
- Droga zima, sroga zima. Donald Tusk chce zagłodzić obywateli, chce sprawić, że będziemy płacić najwyższe ceny za koszty życia. A przecież jeszcze nie tak dawno słyszeliśmy, że po postawieniu krzyżyka na liście Koalicji 13 Grudnia, Donalda Tuska i jego koalicjantów w Polsce będzie żyło się lepiej i normalniej. Miało się to stać niemal jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Donald Tusk obiecywał zmiany w służbie zdrowia i obniżenie cen paliw. Przecież cena 5,19 zł za litr miała być kwestią jednej decyzji, bo jak sam przekonywał wiedział, jak to zrobić. Chyba o tym zapomniał przez te ostatnie trzy lata, dlatego chcielibyśmy panu premierowi Donaldowi Tuskowi o tym przypomnieć - mówił poseł Norbert Kaczmarczyk.
Poseł podkreślał, że przygotowany przez Prawo i Sprawiedliwość program „Tanie Ogrzewanie” pomógłby obywatelom przetrwać nadchodzącą zimę, ograniczając koszty ogrzewania i energii.
- Program będzie kosztował ponad 14 miliardów złotych, i to wcale nie są pieniądze, których nie jest w stanie wyegzekwować Donald Tusk. Z jednej strony mamy do czynienia z nadmiarowymi zyskami w sektorze paliwowym. Przykładem była sytuacja w okresie żniw, kiedy rolnicy płacili najwyższe ceny za paliwo, wiec były nadmiarowe zyski i powinniśmy skorzystać z tych pieniędzy. Jeżeli Donald Tusk w ten sposób grabił obywateli w żniwa, doprowadzając rolników do ubóstwa, do upadku ich gospodarstw, do dumpingowych cen i do wielkich problemów w polskim rolnictwie, to dziś powinien oddać te pieniądze jako redystrybucja dóbr obywatelom i sprawić, byśmy taniej płacili za ogrzewanie - dodał Kaczmarczyk.
Projekt „Tanie Ogrzewanie” przewidywał wejście nowych przepisów w życie 1 listopada. Termin ten jest jednak mało realny ze względu na nikłe szanse na szybkie uchwalenie ustawy. PiS zwróciło się do marszałka o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu, jednak Włodzimierz Czarzasty nie uwzględnił wniosku o pilne procedowanie projektu. Ma on być rozpatrywany zgodnie ze standardową procedurą legislacyjną.
Aga Cichy / fot. Tomasz Schenk