Tarnowianin, płk rez. Wojciech Czura zginął w Czechach podczas skoku spadochronowego. Był żołnierzem GROM
access_time 2026-10-12 21:59:00
O tragicznym wypadku szeroko informowały zarówno polskie, jak i zagraniczne media. Do dramatu doszło w piątek, 2 października, około godz. 10.30, w pobliżu lotniska w Klatovach w Czechach. 52-letni pułkownik rezerwy Wojciech Czura, były żołnierz jednostki wojskowej GROM, podczas skoku spadochronowego stracił kontrolę nad lotem i spadł z wysokości około 4 tysięcy metrów. Według ustaleń organizatorów wydarzenia przyczyną tragedii było splątanie i skręcenie linek nośnych po otwarciu spadochronu głównego. W efekcie doświadczony skoczek stracił kontrolę nad lotem i wpadł w gwałtowną, niekontrolowaną rotację. Sytuacja rozwijała się błyskawicznie, a mężczyzna niestety nie zdołał skutecznie otworzyć spadochronu zapasowego. Spadł w miejscowości Tocnik, niedaleko lotniska. Według szacunków prędkość, z jaką uderzył o ziemię, mogła wynosić od 70 do 100 km/h.
52-latek brał udział w skoku grupowym, który wykonywał z 14 innymi spadochroniarzami. Skok był częścią przygotowań do pokazu organizowanego z okazji 40. rocznicy powstania samolotu Pink Skyvan.
Wojciecha Czurę pożegnała w mediach społecznościowych jednostka Polish Special Forces - Z głębokim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Wojtka Czury, pułkownika rezerwy, który swoją przygodę ze spadochroniarstwem rozpoczął w Jednostce Wojskowej GROM, a później kontynuował ją jako członek Sekcji Spadochronowej Aeroklubu Warszawskiego. (...) Rodzinie, bliskim, kolegom i całemu środowisku spadochronowemu składamy najszczersze wyrazy współczucia. Cześć Jego Pamięci - czytamy w opublikowanym wpisie.
Uroczystości pogrzebowe Wojciecha Czury odbędą się w czwartek, 15 października, o godz. 12 w kościele pw. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Tarnowie-Klikowej. Po mszy żałobnej nastąpi odprowadzenie zmarłego na miejscowy cmentarz komunalny.
Aga Cichy / fot. FB Polish Special Forces