Referendum w Tarnowie bez szans. Inicjatorzy zebrali garstkę podpisów
access_time 2026-08-21 10:44:00
Aby inicjatywa referendalna mogła zostać skutecznie przeprowadzona, jej organizatorzy musieli zebrać podpisy co najmniej 10 proc. osób uprawnionych do głosowania. W przypadku Tarnowa oznaczało to ponad 8 tys. prawidłowo złożonych podpisów. Inicjatorzy referendum, czyli założony przez Rafała Kozioła "Ruch Zorro", mieli na zebranie podpisów 60 dni. Dokumenty trafiły do tarnowskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego w poniedziałek 17 sierpnia, a więc w ostatnim dniu wyznaczonego terminu. Choć komisarz wyborczy wciąż weryfikuje przekazane dokumenty, już teraz wiadomo, że referendum się nie odbędzie. Złożono bowiem zaledwie osiem jednostronnie zadrukowanych kart z podpisami.
Co istotne, sam inicjator wcześniej opublikował wzór karty, na której znajdowało się dziesięć rubryk na podpisy. Oznacza to, że łącznie zebrano najwyżej 80 podpisów - wobec wymaganych ponad 8 tys.
Rafał Kozioł zarzuca lokalnym ugrupowaniom politycznym brak wsparcia dla inicjatywy "Ruchu Zorro". W mediach społecznościowych zapowiedział również, że opublikuje informacje o tym, „kto się sprzedał w Tarnowie” oraz kto - jak twierdzi - „zakazał im pomocy w zbiórce”.
- Referendum, referendum i po referendum. 80 podpisów na wymagane ponad 8 tysięcy świadczy o tym, że organizatorom nie chciało się nawet przejść po najbliższej rodzinie. Petycję w obronie Pałac Młodzieży w Tarnowie, ul. Piłsudskiego 24 podpisało ponad 7 tysięcy osób, więc potencjał osób niezadowolonych z obecnych rządów jest spory. Pytanie, czy znajdzie się ktoś, kto w sposób przekonujący i merytoryczny podejdzie do tematu odwołania prezydenta miasta Tarnowa. Bo póki co, prezydent Kwaśny siedzi w fotelu i się śmieje. Z organizatorów referendum (słusznie) i z pozostałych niezadowolonych obecną sytuacją (niesmaczne) - komentuje Filip Socha, radny Rady Osiedla "Starówka".
Prezydent Jakub Kwaśny od początku nie komentował inicjatywy referendalnej i konsekwentnie nie zamierza zabierać w tej sprawie głosu. - Mogę tylko podziękować wszystkim tym, którzy w tym czasie odzywali się do mnie, zaczepiali na ulicy, uśmiechali się, pisali wiadomości, dostałem duże wsparcie. To człowiek czuje idąc ulicą i za to mieszkańcom Tarnowa serdecznie dziękuję, bo to jest odzwierciedlenie tego, jak mieszkańcy oceniają pracę prezydenta - mówił na antenie radia RDN.
Delegatura Krajowego Biura Wyborczego ma 30 dni na weryfikację dokumentów. Urzędnicy zapowiadają jednak, że ze względu na niewielką liczbę złożonych podpisów decyzja w tej sprawie powinna zapaść wcześniej, być może już w przyszłym tygodniu.
Aga Cichy / fot. archiwum