Ucieczka z polskiego bieguna ciepła. Jak Tarnów odkrywa „coolcation” w Wysokich Tatrach?
access_time 2026-07-14 15:00:00
Tarnów od lat nosi miano polskiego bieguna ciepła. Kiedy latem nagrzany beton nie daje żyć, lot na upalne południe Europy kompletnie mija się z celem. Zamiast tego szukamy ochłody, a tę najłatwiej znaleźć…wyżej. Mniej więcej trzy godziny za kółkiem wystarczą, by dotrzeć na słowacką stronę Tatr Wysokich w Kraju Preszkowskim i złapać górski oddech. Taka celowa ucieczka w chłodniejszy klimat to fundament rosnącego trendu „coolcation”. W minionym roku ten kierunek obrało blisko 390 tysięcy Polaków, generując dwudziestoprocentowy skok w statystykach odwiedzin. Przyciąga nas doskonała organizacja i warunki przypominające najlepsze alpejskie ośrodki. Zyskujemy czas, omijamy męczące podróże, a w szczycie wakacji otrzymujemy gwarancję odpoczynku bez gigantycznych tłumów.

Źródło: Martin Maličký
 

Ucieczka z polskiego bieguna ciepła. Jak Tarnów odkrywa „coolcation” w Wysokich Tatrach?

Tarnów od lat nosi miano polskiego bieguna ciepła. Kiedy latem nagrzany beton nie daje żyć, lot na upalne południe Europy kompletnie mija się z celem. Zamiast tego szukamy ochłody, a tę najłatwiej znaleźć…wyżej. Mniej więcej trzy godziny za kółkiem wystarczą, by dotrzeć na słowacką stronę Tatr Wysokich w Kraju Preszkowskim i złapać górski oddech. Taka celowa ucieczka w chłodniejszy klimat to fundament rosnącego trendu „coolcation”. W minionym roku ten kierunek obrało blisko 390 tysięcy Polaków, generując dwudziestoprocentowy skok w statystykach odwiedzin. Przyciąga nas doskonała organizacja i warunki przypominające najlepsze alpejskie ośrodki. Zyskujemy czas, omijamy męczące podróże, a w szczycie wakacji otrzymujemy gwarancję odpoczynku bez gigantycznych tłumów.
 

Rześki wiatr i luz na szlakach

Krótka trasa z Tarnowa sprawia, że urlop zaczynasz ze sporym zapasem energii. Sieć ścieżek zaplanowano tu tak mądrze, że turyści naturalnie się po nich rozpraszają. Nie ma mowy o marszu w ścisku, nawet gdy urlop wypada w samym środku sierpnia.

Zyskują na tym zwłaszcza ci, którzy w górach szukają wyciszenia, a nie sportowych wyczynów. Rodziny z dziećmi czy starsi turyści chętnie wybierają szerokie, widokowe trasy. Niespieszny marsz wokół Szczyrbskiego Jeziora, spacer doliną do Wodospadów Zimnej Wody czy łagodne wejście na Hrebienok to gwarancja pięknych krajobrazów bez cienia zadyszki.

Źródło: © Marek Hajkovský QEP
 

Słowacja to również unikalny klimat górskich schronisk. Niezależnie od tego, czy zaplanujesz lżejsze wyjście nad Popradzki Staw, czy ambitniejszy marsz do Chaty Zamkovskiego, urokliwej Téryho chaty lub bajkowej Chaty nad Zielonym Stawem – zasada jest ta sama. Ruch na świeżym powietrzu idealnie łączy się tu z dobrą kuchnią.

Z braku tłumów skrupulatnie korzystają też górscy wyjadacze, którzy mierzą znacznie wyżej. Zamiast czekać w kolejkach pod łańcuchami na Rysach, wybierają zdecydowanie spokojniejsze wejście od słowackiej, południowej strony. Mają też dla siebie klasyki wymagające żelaznej kondycji – od stromej przeprawy przez Czerwoną Ławkę po zdobycie Krywania, czyli narodowej góry Słowaków.
 

Góry dostępne bez zadyszki

Czasem ambitne plany weryfikuje deszcz lub zwykłe zmęczenie materiału. W wielu kurortach oznacza to przymusowe siedzenie w pokoju. Pod Tatrami po prostu włączasz plan B. Zamiast piąć się w górę pieszo, kupujesz bilet na kolejkę. Wjazd na Łomnicę, drugi najwyższy tatrzański szczyt, trwa ledwie kwadrans. Ponieważ bilety znikają tu błyskawicznie, świetną i bardzo popularną alternatywą jest wyjazd ze Skalnatego Plesa na Łomnicką Przełęcz. Z kolei na lżejsze wycieczki idealnie nadają się wjazdy na Hrebienok lub Solisko. To prosty sposób, żeby zaprezentować wysokogórskie panoramy dzieciom i oszczędzić własne stawy.

Jeśli słońce świeci, ale chwilowo masz dość wspinaczki, region kusi genialną infrastrukturą rowerową. W tym sezonie to ponad 200 kilometrów zrewitalizowanych tras. Poprowadzono je wyjątkowo rozsądnie – cykliści nie przecinają się z ruchem pieszym. Wypożyczasz dwa kółka i zwiedzasz doliny, mając majestatyczne szczyty przez cały czas przed oczami.

Źródło: Roman Pavlik
 

Kąpiel z widokiem na dwutysięczniki

Trudno wyobrazić sobie lepsze zakończenie aktywnego dnia niż gorące źródła. Zjazd z górskiego szlaku prosto do popradzkiego aquaparku to sprawdzony patent. Wchodzisz do zewnętrznego basenu z termalną wodą, a z zesztywniałych nóg natychmiast uchodzi napięcie. Co najlepsze, z wody nadal podziwiasz te same szczyty, po których rano chodziłeś.

Źródło: © Marek Hajkovský QEP
 

To zarazem świetna karta przetargowa na wyjazdach z najmłodszymi. Perspektywa szaleństwa na zjeżdżalniach potrafi zmotywować dzieci do pokonania całej górskiej trasy. Kiedy maluchy dają upust energii w basenach, dorośli mają wreszcie czas dla siebie w kompleksie saun. Zresztą po taki relaks często nie musisz nawet opuszczać budynku. Rozbudowane strefy wellness to w tatrzańskich obiektach rynkowy standard. Wieczór w jacuzzi sprawia, że rano znów chcesz iść na szlak.
 

Auto na parkingu, ty w drodze

Walka o skrawek miejsca postojowego u wylotu doliny potrafi zepsuć najpiękniejszy poranek. Słowacy postanowili ten problem całkowicie wyeliminować. Auta nie wjeżdżają pod same szlaki, a rolę głównego transportu przejęły sprawdzone rozwiązania zbiorowe.

Działa to znakomicie. Zostawiasz wóz na wielkim, darmowym parkingu P+R przy Eurocampie w Tatrzańskiej Łomnicy. Wyżej podjeżdżasz już busem wahadłowym albo słynną tatrzańską elektriczką. Płacisz drobną kwotę za bilet i masz święty spokój. Ta świetna organizacja przyciąga pod Tatry nie tylko turystów indywidualnych, ale też firmy regularnie organizujące wyjazdy integracyjne (incentive).

Ze szlaku warto zejść z wilczym głodem. Słowacka scena kulinarna mocno się zrewolucjonizowała, a smażony ser i haluszki to dziś tylko wycinek całości. Choć góralskie koliby nadal serwują pyszną klasykę, region pełen jest teraz nowoczesnych lokali. Znajdziesz tu autorskie bistra, znakomitą kawę i odchudzone wersje lokalnych przysmaków. Po solidnym obiedzie wciąż masz siłę na popołudniowe zwiedzanie.
 

Rozrywka u stóp gór

W połowie lipca Szczyrbskie Jezioro organizuje widowiskową Noc Wenecką (18.07). Z kolei na Hrebienku startują uwielbiane przez rodziny Dni Niedźwiedzia (25-26.07). Pierwsze dni sierpnia to jarmarki i wielki kulinarno-muzyczny festiwal Made in Slovakia w Popradzie (4-8.08). Oprócz tego, w terminie od 20.06 do 31.08.2026, odbywa się Tatrzańskie Lato Kulturalne. To bogaty letni program w Wysokich Tatrach, w którym każdy odwiedzający znajdzie coś dla siebie. W środy i czwartki można cieszyć się koncertami, a w niedziele na turystów czekają przedstawienia teatralne. Miłośnicy spokojniejszego tempa mogą z kolei dołączyć do darmowych zajęć z nordic walkingu czy jogi.

Źródło: Región Vysoké Tatry
 

Z Tarnowa droga jest na tyle krótka, że nie trzeba łapać wszystkich srok za ogon podczas jednego wyjazdu. Można tu wracać na przedłużone weekendy.

Szczegóły swojego wyjazdu łatwo ułożysz na http://regiontatry.sk/pl/. Najświeższe informacje znajdziesz też na Facebooku i Instagramie:
 


Więcej pomysłów na wycieczki w Kraju Preszowskim czeka na stronie www.presovregion.travel oraz na profilach:
 


Zrealizowano przy wsparciu finansowym Ministerstwa Turystyki i Sportu Republiki Słowackiej.
 

PL / fot. regiontatry.sk

Materiał: Artykuł sponsorowany

Komentarze...
testststs 10,2,9,1,A,821