Jakie dodatki do ubezpieczenia motocykla warto rozważyć?
access_time 2026-06-18 10:05:00
Wszystko zaczyna się od OC
Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej to obowiązek i podstawa każdej jazdy motocyklem – bez względu na to, czy robisz codzienną trasę do pracy, czy planujesz dłuższą wyprawę w góry. Daje ochronę, gdy przez przypadek uszkodzisz cudzy pojazd albo wyrządzisz szkodę osobie trzeciej. Chociaż OC jest obowiązkowe, jego cena nie musi być wysoka. Tak jest np. w Pevno, gdzie polisę OC możesz kupić za rozsądne pieniądze. Dzięki temu możesz zarezerwować więcej funduszy na dodatki, które czasem okazują się bardzo przydatne.
Autocasco – masz do wyboru dwie opcje
Jeśli chcesz chronić swój motocykl na wypadek kradzieży lub uszkodzeń pomyśl o dodatkowym ubezpieczeniu motocykla, czyli o AC (Autocasco). Masz w tym przypadku do wyboru dwie opcje.
Pełne AC, czyli ochrona na wszystko. Pełne Autocasco zabezpiecza niemal na każdą ewentualność. Kolizja z Twojej winy? Wandale na parkingu? Grad, wichura, powalone drzewo? A może trochę się rozpędziłeś i wjechałeś komuś w zderzak na skrzyżowaniu? Pełne AC pokrywa koszty naprawy Twojego motocykla, nawet jeżeli szkoda jest poważniejsza.
- Mini AC, czyli podstawowa ochrona. Jeśli Twój budżet jest ograniczonya zależy Ci na ochronie przed najpoważniejszymi problemami, możesz wybrać mini AC. To taka wersja ekonomiczna: chroni przed kradzieżą, szkodą całkowitą, żywiołami czy pożarem. Nie obejmuje jednak np. Twoich własnych błędów na drodze czy drobnych uszkodzeń. Składka jest za to znacznie niższa, bo ryzyko mniejsze, a ochrona ograniczona do najważniejszych zagrożeń. Dla wielu motocyklistów, zwłaszcza poza sezonem, to rozsądny kompromis.
NNW – niepozorne, ale przydatne
Motocykl to wolność, ale i pewne ryzyko. W razie wypadku to Ty jesteś najbardziej narażony, bo nie chronią Cię poduszki powietrzne czy karoseria. Dlatego często warto dorzucić do pakietu NNW – ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków. Kilkadziesiąt złotych rocznie, a daje wsparcie finansowe na leczenie, rehabilitację czy rekonwalescencję po kontuzji.
Assistance – na wypadek pecha w trasie
Wypad na weekend, piękna pogoda, wszystko super, aż tu nagle motocykl odmawia współpracy. Przebita opona, awaria elektryki, pusty akumulator daleko od domu. I co wtedy? No właśnie tu pojawia się Assistance. Laweta, holowanie, czasem pojazd zastępczy. W trasie takie rzeczy potrafią uratować weekend. Dla starszych motocykli, które czasem lubią zaskoczyć humorem, assistance to szczególnie przydatny dodatek. Bo lepiej złapać za telefon, niż za linę holowniczą.
PL / fot. pevno.pl