Czy Tarnów w końcu upamiętni polskie ofiary banderowskiego ludobójstwa na Kresach Wschodnich? Prezydent daje zielone światło
access_time 2026-06-05 08:21:00
W kwietniu tarnowski oddział Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich złożył wniosek do magistratu o „upamiętnienie w przestrzeni miasta ofiar ludobójstwa na Wołyniu i Kresach Wschodnich, dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów z UON-UPA w latach 1939 - 1947”. W piśmie wskazano również niezagospodarowany plac przy rondzie u zbiegu ulic Szkotnik i Klikowskiej jako proponowaną lokalizację.
Zwrot w sprawie nastąpił wkrótce po haniebnej decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych miana „Bohaterów UPA”. 2 czerwca prezydent Tarnowa poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych o rozpoczęciu procedury konsultacyjnej dotyczącej inicjatywy Kresowiaków.
- W Tarnowie pamiętamy o naszej historii. Nie wstydzimy się jej i będziemy o niej przypominać. Zarówno o fakcie, że w Tarnowie stacjonował kiedyś król węgierski, że byliśmy miastem w połowie żydowskim, ale również, że to właśnie tu przez jakiś czas urzędował rząd Semena Petlury. Wspólna historia - często trudna i niejednoznaczna - szczególnie z okresu działań wojennych, może prowadzić do wielu napięć i nieporozumień. Warto jednak szanować się nawzajem i również o tych trudnych kwestiach pamiętać. Dlatego po wielu latach starań Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich - mimo planów przebudowy ronda - poprosiłem Radę Miejską oraz Radę Osiedla Strusina i Piaskówka o pozytywną opinię dla wniosku o nazwanie skweru u zbiegu ulic Szkotnik i Klikowskiej - Placem/Skwerem OFIAR OUN UPA 1939-1947. „Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary - oznajmił Jakub Kwaśny.
Przedstawiciele tarnowskiego oddziału Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich podkreślają, że o godne upamiętnienie ofiar rzezi wołyńskiej zabiegają już od wielu lat. Zwracają przy tym uwagę, że Tarnów pozostaje jednym z ostatnich miast w Polsce, które dotąd nie doczekało się takiego miejsca pamięci.
- Mamy nadzieję, że tym razem sprawa zmierza ku szczęśliwemu finałowi. Od wielu lat zabiegamy o stworzenie w Tarnowie godnego miejsca pamięci poświęconego ofiarom OUN-UPA z Wołynia i Małopolski Wschodniej - napisali w reakcji na ruch prezydenta.
Ostateczna decyzja w kwestii nadania nazwy skwerowi spocznie na barkach miejskich radnych i najpewniej zapadnie podczas lipcowej sesji.
Aga Cichy / fot. Tomasz Schenk