Impas w tarnowskiej Radzie Miejskiej. Mimo pięciu głosowań nie udało się wybrać przewodniczącego
access_time 2026-04-24 08:33:00
Podczas czwartkowej (23 kwietnia) sesji radni jednomyślnie przyjęli rezygnację Małgorzaty Mękal z funkcji przewodniczącego rady. Konsensusu zabrakło jednak przy wyborze jej następcy. Swoich kandydatów zgłosiły dwa największe kluby w radzie - Koalicja Obywatelska, która wystawiła Edytę Kowalską oraz Prawo i Sprawiedliwość rekomendujące Mirosława Biedronia. Przeprowadzono w sumie pięć głosowań i za każdym razem oboje radni uzyskali identyczny, niezapewniający rozstrzygnięcia wynik. Mirosław Biedroń otrzymał 10 głosów, a Edyta Kowalska - 8, ponadto oddano 4 głosy nieważne.
W kuluarach w próby osiągnięcia porozumienia zaangażowali się nawet prezydent Tarnowa Jakub Kwaśny i poseł Robert Wardzała, jednak bez rezultatu. Dla porządku przypomnijmy, że PiS i PO mają w radzie po tyle samo mandatów - 8, klub Nasze Miasto Tarnów - 5, a ugrupowanie Tak dla Tarnowa - 2. Podczas czwartkowej sesji nieobecny był tylko jeden radny - Dominik Gądek z NMT.
Patową sytuację najpierw próbował przerwać radny Ryszard Żądło, który już po drugim nieskutecznym głosowaniu zgłosił wniosek o zamknięcie punktu i przeniesienie go na kolejną sesję.
- Ta sytuacja nie jest dobrym wizerunkiem Rady Miejskiej. Zaczyna się robić jakiś kabaret i należy to przeciąć. Zdecydujmy my jako radni, czy chcemy to kontynuować, czy chcemy wyjść z twarzą i temat zamknąć. Może potrzebujemy więcej czasu, żeby to porozumienie osiągnąć? - przekonywał Ryszard Żądło.
Radni jednak storpedowali ten pomysł, głosując przeciwko. Dopiero po piątym głosowaniu przychylili się do wniosku o zamknięcie punktu, który tym razem zgłosił radny Grzegorz Światłowski.
W związku z impasem, prezydium rady pozostaje niepełne - funkcje wiceprzewodniczących pełnią: Grażyna Barwacz i Mirosław Biedroń. Wybory przewodniczącego będą kontynuowane na majowej sesji.
Aga Cichy / fot. Tomasz Schenk