Prezes Grupy Azoty reaguje na napięcia wokół siedziby spółki. Zapewnia, że nie ma mowy o przenosinach
access_time 2026-04-08 16:02:00
Prezes Grupy Azoty znalazł się w centrum burzy medialnej po kontrowersyjnych słowach, które padły podczas posiedzenia sejmowej Komisji Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych. Marcin Celejewski z dużą rezerwą wypowiadał się o tarnowskich zakładach, co wywołało oburzenie związkowców, lokalnych samorządowców i polityków PiS.
"Grupa Azoty ma siedzibę w Tarnowie tylko i wyłącznie ze względu na pewną strategiczną operację, która musiała być wykonana. Tarnowski zakład jest najmniejszym ze wszystkich zakładów. W ciągu całego okresu i w ciągu ostatnich dwóch lat występował bardzo złożony proces restrukturyzacyjny. Wiele z tych 54 spółek wykonało gigantyczną pracę, niektóre nie. Powstaje pytanie, dlaczego najsłabsze nie wykonały żadnej pracy i dzisiaj są kulą u nogi tych, którzy wykonali tę pracę?" - mówił na posiedzeniu komisji Marcin Celejewski.
Podczas środowej konferencji prasowej w Mościcach, prezes odniósł się do afery, zapewniając że nie ma planów wyprowadzania siedziby spółki z Tarnowa. Zasugerował też, że jego wypowiedź została nadinterpretowana i zmanipulowana.
- Ta burza medialna, która została wywołana w ciągu ostatnich dwóch tygodni bardzo mnie zastanawia. Zastanawia mnie, co inspiruje ludzi, którzy wytworzyli narrację, która nie istnieje. Zachęcam wszystkich do odtworzenia oryginału mojej wypowiedzi podczas komisji sejmowej. W tej wypowiedzi nie znajdziecie nic, co można przyrównać do treści, które funkcjonują dzisiaj w przestrzeni medialnej - przekonywał Marcin Celejewski.
- W żadnej mojej wypowiedzi nie znajdziecie deklaracji, że w ogóle mamy przenosić siedzibę z Tarnowa - mówił. - Jest tam mowa o ratowaniu Grupy Azoty jako rodziny 54 spółek, za którą wszyscy jesteśmy odpowiedzialni, jest mowa o ratowaniu 14 tysięcy miejsc pracy rozsianych po całej Polsce, o solidarności, o konsolidacji, o łączniu sił i poszukiwaniu synergii wynikającej z siły wszystkich 54 spółek, które są w Grupie Azoty - drugiego w Europie producenta nawozów. Tam jest o solidarności, o tym, że musimy się wszyscy wspierać, musimy wszyscy razem powodować, żeby Grupa Azoty z siedzibą w Tarnowie znowu błyszczała - przekonywał Celejewski.
Według prezydenta Tarnowa wszystkie sygnały o planach wyprowadzenia siedziby Azotów z Tarnowa są "wyłącznie elementem politycznej rozgrywki". - Strona samorządowa, którą reprezentuję, czyli Tarnów, jest żywotnie zainteresowana tym, aby Grupa się wzmocniła i byśmy patrzyli na nią jako całość z sercem w Tarnowie - powiedział Jakub Kwaśny. Dodał, że podjął się współpracy i rozmów z władzami Kędzierzyna - Koźla, Puław i Polic, po to, by wesprzeć nowego prezesa w działaniach. - Chcę wyraźnie powiedzieć, że to zadłużenie jest kulą u nogi, a nie jeden czy drugi zakład - mówił Kwaśny.
Aga Cichy / fot. Tomasz Schenk