Ponad 60-letni mężczyzna jeździł na łyżwach po zamarzniętym stawie w Parku Piaskówka. Wezwano straż miejską
access_time 2026-02-05 11:20:00
Ponad 60-letni mężczyzna wybrał się na łyżwy nad zamarznięty staw w Parku Piaskówka. Świadkowie niecodziennej sceny wezwali na miejsce strażników miejskich. Łyżwiarz oświadczył im jednak, że ma pełną świadomość grożącego mu niebezpieczeństwa i nie oczekuje z ich strony żadnej troski.

W tym roku wyjątkowo niskie temperatury sprawiły, że stawy miejskie zamarzły. Skute lodem tafle kuszą spacerowiczów i ... miłośników łyżwiarstwa. W poniedziałek, 2 lutego około godziny 12.20 dyżurny straży miejskiej w Tarnowie, został poproszony o interwencję w związku z mężczyzną jeżdżącym na panczenach po zamarzniętym stawie w Parku Piaskówka. 

- Wysłany na miejsce patrol strażników miejskich pracujących w Oddziale Patrolowo-Interwencyjnym, zastał ponad 60 letniego pana, który podczas rozmowy oświadczył, że ma pełną świadomość grożącego mu niebezpieczeństwa i nie oczekuje żadnej troski z naszej strony - relacjonuje Jerzy Pysyk, kierownik Referatu Oficerów Dyżurnych w tarnowskiej straży miejskiej.

Strażnicy ostrzegają jednak, że tego typu zachowania mogą mieć tragiczny finał. Należy pamiętać, że grubość lodu na rzekach, jeziorach i innych zbiornikach wodnych nigdy nie jest jednolita. Tafla może być mocna przy brzegu, a znacznie cieńsza w głębi, co czyni wchodzenie na lód bardzo ryzykownym. Jak informują Wody Polskie, bezpieczna grubość lodu dla człowieka to minimum 10 cm, ale już kilka osób stojących blisko siebie dodatkowo obciąża lód, co zwiększa prawdopodobieństwo pęknięcia.

Wszelkie interwencje związane z lodowymi zagrożeniami można zgłaszać, dzwoniąc na całodobowy numer alarmowy 112.

A. Cichy / fot. archiwum straży miejskiej

Komentarze...
testststs 10,2,9,1,A,821