Mogło dojść do tragedii. Dzieci chodziły po cienkim lodzie zbiornika Kantoria
access_time 2021-02-19 09:36:00
Gdyby nie czujność przypadkowego świadka, mogłoby dojść do tragedii. Dwóch nastolatków wpadło na pomysł zabawy na zamarzniętej tafli zbiornika Kantoria.

O zdarzeniu poinformowała policję przypadkowa osoba, która spacerowała w rejonie ulicy Piłsudskiego. Na miejsce natychmiast został wysłany patrol. Chłopcy znajdowali się kilka metrów od brzegu. Sytuacja była o tyle groźna, że na środku akwenu lodu nie było już wcale. Na domiar złego temperatura powietrza w tym dniu była dodatnia i sięgała kilku stopni Celsjusza powyżej zera. Policjanci poprosili dzieci, by zachowując od siebie dystans, powoli szły w ich stronę. Szczęśliwie udało im się bezpiecznie dotrzeć do brzegu.

11 i 13-latek zostali odwiezieni do domów i oddani pod opiekę rodziców, którzy - jak się okazało - nie mieli pojęcia, że ich pociechy bawiły się na niebezpiecznej ślizgawce. - W tym przypadku zabrakło wyobraźni, być może wiedzy i dostatecznej kontroli ze strony dorosłych. Dlatego apelujemy o omijanie szerokim łukiem wszelkich akwenów wodnych, takich jak rzeki, jeziora, czy stawy. W nadchodzących dniach w regionie synoptycy prognozują odwilż i temperatury sięgające nawet 13 kresek powyżej zera. Oznacza to, że warstwa lodu na zamarzniętych dotąd zbiornikach stanie się krucha i śmiertelnie niebezpieczna. Prosimy rodziców aby uczulili swoje pociechy na zagrożenie - apeluje asp. sztab. Paweł Klimek, rzecznik prasowy tarnowskiej policji.

Komentarze...