Nadal sypią się mandaty za brak maseczek
access_time 2021-02-10 10:24:00
Galerie handlowe, siłownie, restauracje, stoki narciarskie. Wszędzie tam, gdzie może dochodzić do łamania obostrzeń epidemiologicznych pojawiają się policjanci wraz z pracownikami Państwowej Inspekcji Sanitarnej. W przypadku lekceważenia obowiązku zakrywania ust i nosa, mundurowi nie stosują taryfy ulgowej.

Od 1 lutego policjanci w Tarnowie i na terenie powiatu tarnowskiego podjęli w sumie 34 interwencje związane z naruszeniem zakazów związanych z brakiem maseczki. W efekcie 37 osób otrzymało mandat karny na łączną kwotę 2530 złotych, a do sądu sporządzono 9 wniosków o ukaranie.

Ponadto od początku roku policjanci przeprowadzili 373 kontrole obiektów handlowych, w tym wspólnie z Państwową Inspekcją Sanitarną 173. - Stwierdzone nieprawidłowości zostały zgłoszone do właściwych inspekcji i straży, które wdrożyły swoje postępowania - mówi asp. sztab. Paweł Klimek, rzecznik prasowy tarnowskiej policji.

Policjanci odwiedzają również lokale i stoki narciarskie, które otworzyły się mimo zakazu. Jak dotąd nieprawidłowości stwierdzono tylko u jednego z kontrolowanych przedsiębiorców. Chodzi o stację narciarską "Jurasówka". - Wszczęto czynności wyjaśniające w kierunku art. 116 par. 1a KW, czyli nieprzestrzegania nakazów i zakazów związanych z rozprzestrzenianiem choroby zakaźnej - mówi rzecznik. W przypadku lokali gastronomicznych, które wznowiły działalność, ale za pomocą różnych kreatywnych pomysłów starały się obejść obowiązujące obostrzenia, interwencja policji kończyła się na sporządzeniu notatki dla sanepidu. O tym, czy doszło do złamania przepisów, które zakazują tego typu działalności w czasie pandemii, zdecyduje inspektorat.

Fot. Policja

Komentarze...