Szczęśliwy finał poszukiwań 78-letniego grzybiarza
access_time 2020-07-22 14:00:00
We wtorek policjanci, strażacy i okoliczni mieszkańcy do późnych godzin nocnych szukali 78-letniego krakowianina, który wybrał się na grzyby do czchowskiego lasu. W poszukiwaniach wykorzystano dwa policyjne psy tropiące, quada, drony a nawet policyjny helikopter z KWP w Krakowie. Mężczyzna - cały i zdrowy - odnalazł się dopiero dziś rano. Okazało się, że postanowił spędzić noc w lesie.

We wtorek, 21 lipca, dyżurny brzeskiej jednostki został powiadomiony o zaginięciu 78-letniego mieszkańca Krakowa. Mężczyzna przyjechał ze znajomymi do domku letniskowego w miejscowości Piaski Drużków (gmina Czchów). W godzinach południowych wybrał się na grzyby do pobliskiego lasu. Znał okolicę, bo wcześniej bywał tam już wielokrotnie, ale ponieważ długo nie wracał, znajomi zgłosili jego zaginięcie policji. Z przekazanych funkcjonariuszom informacji wynikało, że 78-latek ma problemy zdrowotne i może znajdować się w sytuacji zagrażającej życiu. W efekcie komendant powiatowy policji w Brzesku w trybie alarmowym wezwał do jednostki policjantów z Brzeska, Czchowa, Szczurowej, Nowego Sącza i Tarnowa. W poszukiwania zaangażowali się także strażacy z PSP w Brzesku i okolicznych OSP oraz mieszkańcy. Działania służb ratunkowych wspierały psy tropiące z tarnowskiej i brzeskiej jednostki policji, wykorzystano quada ze straży pożarnej, a z powietrza działania wspierał policyjny helikopter z KWP w Krakowie. 

W pobliżu kompleksu leśnego, w miejscowości Piaski Drużków, odnaleziono zaparkowany samochód zaginionego mężczyzny, a w środku należący do niego telefon komórkowy. Służby do późnych godzin nocnych przeczesywały okoliczne lasy. Przeszukanie około 30 ha terenu nie przyniosło jednak rezultatu i z uwagi na późną porę oraz trudne warunki, działania zostały przerwane. Łącznie w akcji wzięło udział ponad 200 funkcjonariuszy policji i straży pożarnej.

W środę wczesnym rankiem policjanci wznowili poszukiwania, które tym razem zakończyły się sukcesem. Zaginiony został odnaleziony w pobliżu miejsca, gdzie pozostawił samochód. Mężczyzna tłumaczył policjantom, że oddalił się od samochodu około 6 kilometrów, a ponieważ zrobiło się już ciemno i stracił orientację w terenie, postanowił noc spędzić w lesie. Nie mógł z nikim się skontaktować, bo telefon zostawił w samochodzie, a o poranku ruszył w drogę powrotną. Przyznał, że widział krążący nad lasem helikopter, podejrzewał też, że służby go szukają, ale nie był w stanie nic zrobić. 

78-latek został zabrany do szpitala, gdzie z powodu wcześniejszych problemów zdrowotnych wykonano mu kontrolne badania.

Fot. Policja

Komentarze...