Postrzelił psa sąsiadki, bo ten wszedł na jego posesję i obsikał krzaki
access_time 2020-07-07 04:49:00
Za znęcanie się nad psem odpowie 42-letni mężczyzna, który z wiatrówki strzelał do psa sąsiadki. Ranny zwierzak przeszedł pomyślnie operację usunięcia śrutu, a 42-latka czeka rozprawa w sądzie. Grozi mu nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Policjanci z Tuchowa przyjęli zgłoszenie od mieszkanki Szerzyn, która poinformowała, że jej pies został postrzelony z broni. Policjanci nie mieli problemu z namierzeniem strzelca, którym okazał się sąsiad kobiety. 42-letni mężczyzna strzelał do psa z wiatrówki. Do wszystkiego się przyznał. Tłumaczył, że strzelał bo pies nie dość, że wszedł na jego działkę, to jeszcze obsikał rosnące tam krzewy. Zwierzę na szczęście przeżyło atak sąsiada. Zostało przewiezione do weterynarza, gdzie przeszło operację. Okazało się, że śrut utkwił głęboko w jego tułowiu.

42-latek odpowie teraz przed sądem. Za znęcanie się nad psem grozi mu kara do 5 lat pozbawiania wolności.

Komentarze...