Dlaczego tak mało nam płacą? Czy Tarnowowi może zaszkodzić hejt? Tygodniowy przegląd prasy
access_time 2018-05-09 11:15:00
Niskie wynagrodzenia, niekończące się remonty i pustoszejące miasto, na które plują hejterzy - zapraszamy na przegląd bieżącej tarnowskiej prasy.

W najnowszym wydaniu Tygodnika Temi możemy przeczytać m.in. o tym:

  • Dlaczego tak mało nam płacą?

Średnie miesięczne wynagrodzenie w przedsiębiorstwach w Polsce wynosi niemal 4,9 tys. zł brutto. W Tarnowie jest to kwota niespełna 3,8 tys., choć źródła GUS mówią o jeszcze niższych zarobkach. Ale gdyby przeanalizować tylko oferty pracy, które napływają do tarnowskiego PUP, okaże się, że i tak owa kwota należy do rzadkości. Wciąż króluje minimalne krajowe wynagrodzenie 2,1 tys. brutto, co daje "na rękę" 1530 zł. Czy to wina specyficznej mentalności tarnowskich pracodawców, którzy - według niektórych opinii - dbają tylko o swój portfel i chcą jak najszybciej i jak najtańszym kosztem się dorobić?

  • Hejter pluje na Tarnów

W ostatnim czasie, jeśli cokolwiek ukaże się w Internecie na temat Tarnowa, niemal zawsze kończy się tak samo: falą hejtu. Gdyby czerpać wiedzę o mieście tylko z mediów społecznościowych i forów dyskusyjnych, można byłoby odnieść wrażenie, że Tarnów właśnie stanął nad przepaścią. Co gorsza, coraz częściej zwykła krytyka zmienia się w hejt, a z hejtem w sieci trudno walczyć. Na to niepokojące zjawisko na pewno miały wpływ głośne sprawy, które zbiegły się niemal w tym samym czasie, takie jak afera korupcyjna dotycząca byłego prezydenta, tzw. "afera łącznikowa" z urzędnikami magistrackimi, przekręty w MORD i oddziale ZUS, a nawet kompromitujący efekt remontu Krakowskiej i ciągły brak winnych tej kosztownej wpadki. Czy Tarnowowi może zaszkodzić mocny hejt?

  • Tarnów na demograficznym minusie

Opublikowany z końcem kwietnia raport Głównego Urzędu Statystycznego dowodzi, że tarnowianie częściej opuszczają rodzinne miasto, niż do niego wracają. I nie tylko saldo migracji jest ujemne. Przyrost naturalny również jest na minusie, więcej tarnowian umiera niż się rodzi. Takich problemów nie ma np. gmina Tarnów, czy sąsiednie miasta, takie jak Bochnia, czy Dąbrowa Tarnowska.

 

Z kolei w dzisiejszym wydaniu Gazety Krakowskiej możemy przeczytać m.in. o tym:

  • Komendant policji winny, ale bez kary

Postępowanie dyscyplinarne wobec szefa policji w Tarnowie, mł. insp. Mariusza Dymury, dobiegło końca. Rzecznik dyscyplinarny z KWP w Krakowie uznał, że komendant bezprawnie użył służbowego radiowozu do celów prywatnych, ale wnioskował, żeby go za to nie karać. Chodziło o zdarzenie z 26 lutego, gdy służbowy volkswagen passat posłużył jako taksówka dla komendanta. Odwożono go nim ze spotkania towarzyskiego w Otfinowie do domu w Lipnicy Dolnej. Sprawa wyszła na jaw, bo w drodze powrotnej, w Brzesku, doszło do zderzenia nieoznakowanego radiowozu z innym passatem, którego kierowca zasnął za kierownicą.

  • Przedłużający się remont ul. Kapitulnej

Ok. 100-metrowa ulica Kapitulna rozkopana jest od października ubiegłego roku. Finał remontu jest uzależniony od tego, kiedy wykonawca zdobędzie kostkę na parking. Prawdopodobnie nastąpi to w czerwcu, czyli niemal pół roku później niż zakładały pierwotne plany.

Komentarze...