Prześcignij Bienia!
access_time 2004-06-26 02:02:17

Jedyna w kraju parada volkswagenów garbusów przejedzie dziś ulicami Tarnowa. Uczestniczyć w niej będzie ponad 100 pojazdów. Ich właściciele od wczoraj bawią się na piątym zlocie organizowanym przez Tarnowski Klub Miłośników Volkswagena "Garbusa". Imprezie patronuje redakcja "Dziennika Polskiego".

Miłośnicy zabytkowych pojazdów w naszym regionie mają swoje wielkie święto. Od wczoraj odbywa się piąty jubileuszowy zlot "garbusów". Ich bazą jest Stado Ogierów w Klikowej. Imprezy towarzyszące temu wydarzeniu odbywają się w różnych częściach Tarnowa. Dziś o poranku goniono balona. O 9.30 oficjalnego otwarcia zlotu dokona prezydenta Tarnowa - Mieczysław Bień. O 10.30 pierwsze samochody wyjadą na paradę ulicami Tarnowa. Koło 11 kawalkada powinna zaparkować na rynku.

- Zawsze wtedy rodzi się atmosfera trudna do opisania. Przechodzą mnie ciarki, jak tylko usłyszę ten warkot silników. Tutaj chciałbym zaznaczyć, że w tym roku olbrzymią pomoc przy organizacji naszego zlotu okazał prezydent Tarnowa. Za to jeszcze raz chciałabym mu podziękować - mówi Janusz Tulicki, prezes Tarnowski Klubu Miłośników Volkswagena "Garbusa".

Po chwilowym postoju garbusiarska kolumna uda się na parking pod Hypernovą. Tam odbędą się kolejne konkursy. Wśród nich niezwykle atrakcyjnie zapowiada się wyścig gokartami. Na specjalnej trasie będzie można zmierzyć się m.in. z prezydentem Tarnowa.

Na dalszą część zlotu miłośnicy motoryzacji zapraszają już do Klikowej. Tam od 14 zaplanowano rywalizację sprawności pojazdów rajdowych, wyścigi na torze przeszkód oraz zabawę do białego rana przy muzyce na żywo. Piknik zakończy się w niedzielę wręczeniem nagród dla najlepszych w poszczególnych konkurencjach, a także wybieraniem najładniej prezentującego się samochodu.

- Te dni będę wielkim świętem posiadaczy motocykli, starych samochodów zabytkowych, takich jak: chevrolety, fordy i przede wszystkim "garbusy" nie tylko z naszego kraju, ale także z Ukrainy, Litwy, Słowacji i Niemczech, bowiem stamtąd garbusiarze też obiecali do nas przyjechać - dodaje Janusz Tulicki. (AMIZ)

Komentarze...