Miłość zastępcza
access_time 2004-06-30 06:50:33

Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy w Tarnowie poszukuje nieustannie kandydatów, którzy podjęliby się pełnienia funkcji rodzin zastępczych dla dzieci, które z różnych powodów nie mogą wychowywać się w swoich rodzinach. Od lat jednak odczuwa się znaczny niedostatek tych kandydatów.

Często w tej sprawie dochodzi do nieporozumień. Mylone są bowiem dwa pojęcia: rodziny adopcyjnej oraz rodziny zastępczej. W tej pierwszej dziecko, które ma całkowicie uregulowaną sytuację prawną (rodzice biologiczni zrzekli się praw rodzicielskich bądź zostali ich pozbawieni przez sąd), jest pełnoprawnym członkiem rodziny. W drugim przypadku chodzi o wychowywanie dzieci, których naturalni rodzice zachowują w stosunku do nich swoje prawa, ale z różnych powodów są niewydolni wychowawczo. Powodami tego mogą być występujące w rodzinie patologie: nałogi (dotykające niekiedy i ojca, i matkę), przestępczość, konflikty, także zła sytuacja materialna itp.

- Rodziny zastępcze zobowiązane są do umożliwienia dzieciom kontaktu z rodzicami biologicznymi, brana jest pod uwagę również możliwość powrotu dzieci do swych rodzin, jeśli zaistnieją ku temu warunki. Dla wielu małżeństw, które myślą o przyjęciu roli rodziny zastępczej, jest to poważny problem. Niektórzy obawiają się, że kiedy emocjonalnie zwiążą się z jakimś dzieckiem, ono może powrócić do swojej mamy i taty - mówi Urszula Kalafarska, dyrektor Ośrodka Adopcyjno-Opiekuńczego w Tarnowie.

Nie tylko z tych przyczyn niełatwo znaleźć kandydatów. Do rodzin zastępczych trafiają dzieci starsze, ciężko doświadczone przez los, skrzywdzone przez dorosłych, a wówczas wychowywanie bywa bardzo trudne. Wskazuje się także na zbyt małą pomoc ze strony państwa; można liczyć tylko na częściowe pokrycie kosztów utrzymania dziecka. Małżeństwa, które podejmują się rodzinnej opieki zastępczej, wiedzą, iż niesienie pomocy dzieciom będącym w sytuacji kryzysowej musi być głównym motywem tej decyzji.

- Przede wszystkim zależałoby nam na osobach, które nie są spokrewnione z rodzinami, z których dziecko pochodzi - podkreśla dyrektor Kalafarska. - W praktyce często bywa tak, że rodziny zastępcze składają się z babć, cioć, wujków tych dzieci, z osób, które nie zawsze są w stanie poradzić sobie z problemami, nie są przygotowane do pełnienia swojej funkcji i które z czasem - ze względu na wiek i zdrowie - same wymagają już opieki.

Niespokrewnieni kandydaci na rodziny zastępcze przechodzą specjalistyczne szkolenie.

Pani dyrektor mówi, że w sytuacji, gdy w domach dziecka pozostają tysiące niechcianych, odrzuconych dzieci, rodziny zastępcze są pewnym wyjściem z tej sytuacji. W rodzinach tych dzieci mogą liczyć przede wszystkim na to, czego im brakuje najbardziej: uczucia.

W Tarnowie funkcjonuje obecnie ok. 100 rodzin zastępczych, ale zaledwie 2 proc. z nich tworzą osoby niespokrewnione z wychowywanymi dziećmi. W ub. roku z opieki zastępczej skorzystało 18 dzieci pochodzących ze środowisk dysfunkcyjnych, które dotychczas przebywały w publicznych placówkach opiekuńczych.

WiesŁaw Ziobro

PS. Osoby chętne do podjęcia się roli rodziny zastępczej proszone są o kontakt z OAO w Tarnowie, tel. 622 02 67.

Komentarze...