A wierzyciele czekają
access_time 2004-05-24 08:10:41

W lipcu minie rok od ogłoszenia przez tarnowski Sąd Gospodarczy postanowienia o zawarciu układu między Zakładami Azotowymi, a wierzycielami tej firmy. Tymczasem sądowe postanowienie wciąż nie uprawomocniło się i wierzyciele niecierpliwią się.

Postępowanie układowe zostało otwarte przez Wydział Gospodarczy Sądu Rejonowego w czerwcu 2002 roku. Objęło ono 578 wierzycieli, którym "Azoty" dłużne są łącznie ponad 220 mln złotych. W czerwcu ubiegłego roku zwołano Zgromadzenie Wierzycieli i zecydowana większość głosowała za przyjęciem propozycji przedstawionych przez mościcką firmę.

Wyraziła też zgodę na spłatę w stu procentach tzw. drobnych wierzycieli (którym ZA winne są nie więcej niż 10 tys. złotych), w ciągu miesiąca od ostatecznego zatwierdzenia układu. Pozostałe długi mają zostać spłacone w 9 równych, przekazywanych co pół roku ratach; pierwsza w cztery miesiące od uprawomocnienia się.

W lipcu 2003 roku Sąd Gospodarczy wydał postanowienie o zawarciu tego układu. Na tę decyzję złożył zażalenie do Sądu Okręgowego w Krakowie tylko jeden z wierzycieli - Bank PKO S.A. Po długotrwałej procedurze krakowski sąd w styczniu tego roku uchylił zażalenie banku, ten jednak nie dał za wygraną. Wniósł tym razem (za pośrednictwem krakowskiego sądu) o kasację sądowego postanowienia. Ale także ten wniosek został oddalony. W tej sytuacji bank złożył kolejne zażalenie i tym samym termin uprawomocnienia decyzji o układzie znowu odsunął się w czasie.

W lipcu minie rok od ogłoszenia postanowienia o zawarciu układu między "Azotami" i ich wierzycielami. W kierownictwie ZA przyznają, że wierzyciele zbyt długo czekają na swoje pieniądze, ale nie z winy Zakładów przeciąga się ten proces. Podkreślają, że pomyślne postępowanie układowe jest istotnym elementem restrukturyzacji finansowej, pozwoli nie tylko na przetrwanie, ale i rozwój przedsiębiorstwa.

(mab)

Komentarze...