Teraz euroskwerek!
access_time 2004-06-16 09:16:53

Za tym pomysłem kryje się grupka tarnowian, podobno członków Unii Wolności. W Urzędzie Miasta Tarnowa nie potrafili nam wczoraj odpowiedzieć, kto zagospodarował kawałek gruntu przy Romanowicza.

[[fotka1]] Jak wiadomo, nasi rodacy dzielą się na euroentuzjastów, eurosceptyków i stanowczych przeciwników wspólnoty państw europejskich. Te postawy przejawiają się różny sposób, niekiedy zaskakujący. Naszą uwagę zwrócił przykład entuzjastycznej wręcz reakcji na obecność Polski w UE, usytuowany przy ul. Romanowicza w Tarnowie.

Tuż przy ruchliwej ulicy, obok stacji diagnostyki pojazdów i boiska sportowego przyciąga uwagę niewielki skwer z ławeczkami. Pośrodku zieleni się niedawno posadzony klon, młode drzewko podtrzymuje jeszcze palik. Obok pysznią się kwiatowe rabaty, wszystko pachnie świeżością. W oczy rzuca się niebieska tabliczka informująca, że oglądamy właśnie skwerek europejski. Ludzie przystają nieco zaskoczeni jego widokiem, na ławeczkach przysiadają ostrożnie pierwsze osoby, słychać różne komentarze.

- Panie, za komuny w tym miejscu pasły się kozy, a teraz weszła tu Europa. Ale historia robi figle... - kręci głową mieszkający w sąsiedztwie tarnowianin.

- W tym miejscu coś takiego?! Ni przypiął, ni przyłatał - żżyma się przechodząca kobieta.

-Co też pani, jeszcze niedawno było tu pełno śmieci i wysoka trawa. Wreszcie jest czystość i porządek, i co z tego, że europejski - klientka pobliskiego domu handlowego nie zgadza się z próbami krytyki, ośmieszania tego miejsca.

Podobno, pomysłodawcami i twórcami skwerku jest grupa mieszkańców okolicznego osiedla - najwyraźniej miłośników przyrody i estetów, a przy okazji euroentuzjastów. Niestety, wczoraj nikt w Urzędzie Miasta nie był w stanie bliżej nam odpowiedzieć, kto kryje się za tą inicjatywą. Marek Kaczanowski, kierownik referatu ochrony środowiska w Wydziale Gospodarki Komunalnej słyszał jedynie, że to dzieło członków Unii Wolności.

- Nie wiem, czy to prawda - zastrzega jednak. A skwerek widziałem, bo mieszkam niedaleko; wygląda całkiem sympatycznie.

Także w Tarnowskim Zarządzie Dróg Miejskich nie pomogli nam w odnalezieniu tajemniczych inicjatorów budowy skwerku przy ulicy Romanowicza. Dyrektor TZDM Stanisław Pyzdek przyznał jedynie, że wie o oficjalnej prośbie grupki tarnowian, skierowanej do Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska. Nie zna wszak szczegółów i dalszych jej losów.

Tak, czy owak, mamy pierwszy w Tarnowie (być może w regionie i Polsce) skwerek europejski na miejskim gruncie. Oczekujemy na ujawnienie się jego wykonawców. Interesująca może być też odpowiedź przeciwników UE, oni mogą zakładać np. ogródki polskie. tekst i fot.(mab)

Komentarze...